Home Temat numeru Seminaryjny słowniczek

Czym w seminarium zajmują się horariusz, hebdomedariusz, infirmiarz i socjusz? Kiedy obowiązuje silencium sacrum? I co robi się w refektarzu, dormitorium i kapitularzu?

 

Benedicamus Domino! – to wezwanie co rano rozlega się po seminaryjnych korytarzach wraz z towarzyszeniem złowrogiego pukania do drzwi kleryckich pokoi. Pukanie to trwa tak długo, dopóki horariusz nie usłyszy zza drzwi odpowiedzi obudzonego współbrata: Deo gratias. W taki właśnie sposób rozpoczyna się dzień w seminarium.

Wraz z pobudką przestaje obowiązywać całonocne silencium sacrum. Po porannej toalecie wszyscy alumni gromadzą się w domowej kaplicy na wspólnej modlitwie, której przewodniczy hebdomedariusz. Do jego zadań należy m.in. prowadzenie modlitwy brewiarzowej. Chociaż dopiero od święceń diakonatu istnieje obowiązek codziennego odmawiania brewiarza, klerycy niektóre godziny brewiarzowe mają wpisane w plan dnia jako ad mussum. Są jednak i takie modlitwy czy zajęcia, co do których daje się większą swobodę, określając je mianem ad libitum.

Po porannych laudesachalumni udają się do refektarza. Tam niektórzy z nich podejmują funkcję aportatorów. W wielu seminariach i klasztorach w czasie jednego z posiłków w ciągu dnia (najczęściej obiadu lub kolacji) hebdomedariusz odczytuje wyznaczony na dany dzień tekst z Martyrologium. Wówczas w czasie posiłku również obowiązuje silencium sacrum.

Wymienione wyżej funkcje hebdomedariusza czy horariusza to dyżury, które z reguły w seminarium zmieniają się co tydzień. Są jednak i takie, których cotygodniowa zmiana byłaby dość kłopotliwa i dlatego uznaje się je za tzw. dyżury roczne. Należy do nich m.in. dyżur infirmiarza czy hospitalariusza. Do ich zadań należy przede wszystkim troska o chorych członków wspólnoty. Zaopatrują także w potrzebne leki domową apteczkę i doskonalą swoją wiedzę na temat działania poszczególnych medykamentów. Dawniej do ich obowiązków należała także troska o infirmerię.

Nad całością funkcjonowania danej wspólnoty czuwa jej magister. Wkościelnej terminologii jest to nie tylko stopień naukowy, ale również nazwa własna pełnionej funkcji. W tym wypadku jest to nazwa funkcji odpowiedzialnego za cały dom – w zależności od zgromadzenia czy zakonu – określanego także mianem rektora, przeora czy superiora. W wielu większych wspólnotach magister otrzymuje do pomocy socjusza, który dzieli z nim odpowiedzialność za wspólnotę.

Wyżej wymienione określenia i nazwy to tylko niewielka część z całego bogactwa języka łacińskiego, jakie do dzisiaj funkcjonuje w seminariach. Można by dodać do nich jeszcze wiele innych; na przykład nazwy funkcji liturgicznych takie jak krucyferariusz, nawikulariusz czy turyferariusz albo nazwy miejsc, np. dormitorium czy kapitularz. Już jednak po ilości przytoczonych wyżej określeń widać, że język łaciński – mimo, że nie stosowany już w liturgii Mszy św. – jest wciąż obecny w procesie formacji przyszłych kapłanów.

Odchodząc nieco od powyższego tematu, warto zwrócić uwagę także na zakonne hasła. One również funkcjonują w Kościele w języku łacińskim. Wiele z nich wyraża misję i charyzmat danej wspólnoty zakonnej, nadany kiedyś przez jej założyciela. Dla przykładu przywołujemy trzy mniej lub bardziej znane zakonne dewizy:

Pijarzy – Pietas et litterae – Pobożność i nauka,

Jezuici – Sentire cum Ecclesia – Zawsze z Kościołem,

Franciszkanie – Pax et bonum – Pokój i dobro.

Bez trudu można znaleźć o wiele więcej przykładów zakonnych haseł. Niektóre z nich – jak choćby benedyktyńskie Ora et labora (módl się i pracuj) – mają wielowiekową tradycję. Inne – jak na przykład dewiza pocieszycieli: Omnia ad consolationem Divini Cordis Iesu(wszystko dla pocieszenia Boskiego Serca Jezusowego) – dopiero próbują znaleźć właściwe sobie miejsce. Jedne i drugie dobrze ukazują, jak wielkie jest bogactwo misji i charyzmatów w Kościele.

O wiele bardziej skomplikowana i tajemnicza wydaje się kwestia skrótów, które pojawiają się za nazwiskami konkretnych zakonników. Niewielu wie, że i tutaj łacina dochodzi do głosu. Od łacińskiej bowiem nazwy danej wspólnoty pochodzi dany skrót. By rozbudzić ciekawość naszych Czytelników i zachęcić do zgłębienia tematu, podaję tylko trzy przykładowe skróty:

- pijarskie SchP (rzadziej SP) wzięło swój początek od Scholarum Piarum czyli Szkół Pobożnych,

- jezuickie SJ pochodzi od łac. Societas Jesu co się tłumaczy jako Towarzystwo Jezusowe,

- werbistowskie SVD z łac. Societas Verbi Divini oznacza Towarzystwo Słowa Bożego.

Słowniczek:

Benedicamus Domino! – Błogosławmy Panu!

Deo gratias! – Bogu niech będą dzięki!

Horariusz (łac. hora – godzina) – klerykodpowiedzialny za przestrzeganie tego, by poszczególne punkty z planu dnia rozpoczynały się o właściwej porze,

Silencium sacrum – milczenie święte, cisza święta,

Alumn – inna nazwa kleryka, odbywającego formację w seminarium,

Hebdomedariusz (gr. hebdomada – tydzień) – kleryk odpowiedzialny za prowadzenie modlitw w ciągu danego tygodnia,

Brewiarz (od łac. breviarium – skrót) – modlitewnik dla duchownych, zawierający liczne teksty biblijne (głównie z Księgi Psalmów), fragmenty Listów i komentarze Ojców Kościoła,

Ad mussum – zajęcia z klauzulą sugerującą obowiązkowy w nich udział, w przeciwieństwie do ad li bitum, czyli zgody na dowolny udział w danej pracy lub modlitwie,

Laudesy – poranna część modlitwy brewiarzowej zwana jutrznią,

Refektarz – seminaryjna lub klasztorna stołówka,

Aportator – kleryk podający do stołów i dbający o porządek w refektarzu,

Martyrologium (łac. martyr – świadek, męczennik) – księga, w której zawarte są liczne opisy żywotów świętych i błogosławionych Kościoła,

Infirmiarz, hospitalariusz – kleryk obejmujący swoją troską chorych współbraci,

Infirmeria (łac. infirmus – słaby, chory) – dawniej klasztorna sala przeznaczona dla chorych,

Magister – bezpośredni przełożony kleryków,

Socjusz (łac. socius – towarzysz, wspólnik) – asystent i najbliższy współpracownik przełożonego,

Krucyferariusz – kleryk, który w uroczystych procesjach liturgicznych niesie krzyż procesyjny,

Nawikulariusz – osoba odpowiedzialna w czasie uroczystych liturgii za łódkę z kadzidłem,

Turyferariusz – osoba odpowiedzialna za trybularz czyli kadzielnicę,

Dormitorium – dawniej w klasztorach określano tak dużą, wspólną sypialnię,

Kapitularz – nazwa dawnej dużej sali klasztornej, służącej zakonnikom do spotkań wspólnych.

Dodaj komentarz


*

ŚWIĘTY O POWOŁANIU

Książka teolożki Marty Kowalczyk Błogosławiona Dorota z Mątowów. Życie i duchowość to przede wszystkim zapis duchowych doświadczeń tej mistyczki z XIV wieku....

RECENZJE

0 46

Kiedy sięga się po książkę, której tytuł ewidentnie jest oksymoronem, właściwie nie wiadomo, czego się spodziewać. Ryczące owieczki ze zdjęciem pięknego stada owiec, kto...