Home Temat numeru On spotkał mnie

Dzięki fundacji nazywanej „żywym pomnikiem” Jana Pawła II Szymon – chłopak z małej miejscowości w Wielkopolsce – mógł przyjechać na prestiżowe studia do Warszawy. Wydawało się, że chwycił Pana Boga za nogi. Ale na drugim roku studiów zdiagnozowano u niego dwa nowotwory. Wtedy z ratunkiem znowu przyszedł Jan Paweł II.

Idea Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” narodziła się po pielgrzymce Jana Pawła II do Polski w 1999 r. Fundacja została powołana do życia rok później jako organizacja, której działalność ma upamiętniać pontyfikat Jana Pawła II przez promowanie nauczania papieża i wspieranie określonych przedsięwzięć społecznych, głównie w dziedzinie edukacji i kultury, (w tym przez podnoszenie szans edukacyjnych młodzieży z małych miast i wsi).

Wśród wielu inicjatyw Fundacji jest program stypendialny dla młodzieży w wieku szkolnym i studentów. Obecnie jest nim objętych 2500 stypendystów – szczególnie uzdolnionych i jednocześnie ubogich młodych z zaniedbanych terenów wiejskich i małych miast.

Fundacja wraz z Uniwersytetem Warszawskim i Uniwersytetem Jagiellońskim od 2002 r. organizuje Konkurs Akademicki o stypendium i indeks im. Bp. Jana Chrapka. Uczelnie przeznaczają dla maturzystów z małych miejscowości 13 indeksów na studia dziennikarskie, polityki społecznej i nauk politycznych.

 

Zupełnie inne wzrastanie

Jednym z pierwszych laureatów tego konkursu jest Szymon Chrostowski – dziś prezes Fundacji „Wygrajmy Zdrowie” i właściciel agencji mediowej Opus Media. O konkursie Szymona poinformował dyrektor jego szkoły. Znał doświadczenia dziennikarskie chłopaka, który robił sondy w telewizji kablowej i był korespondentem w tygodniku pilskim. Szymon jest przekonany, że wygrał z dwóch powodów: zadziałała Boża Opatrzność i jego naturalność. Przed komisją konkursową więcej niż o dziennikarstwie mówił o hodowli świń i uprawie zbóż, czym zajmował się na gospodarstwie dziadków. Telefon z Fundacji o tym, że wygrał odbierał w czasie sianokosów. Od trzynastego roku życia Szymon mieszka z dziadkami i, jak mówi, z tego powodu miał zupełnie inne dzieciństwo, zupełnie inne wzrastanie, ale wzrastał pomimo trudnej sytuacji w domu.

Od dzieciństwa chciał pomagać ludziom, dlatego planował zostać prawnikiem. Pan Bóg poprowadził mnie inną ścieżką, ale i w FDNT, i w pracy w mediach szybko dostrzegłem, że mogę realizować to swoje pierwotne założenie. Pomagać ludziom można zarówno przez piętnowanie patologii, jak i pokazywanie ludzi dobrych. Dziś ciągle realizuje ten życiowy plan – doświadczenia dziennikarskie wykorzystuje w PR i szeroko rozumianym marketingu. Teraz bardziej kreuje rzeczywistość niż ją opisuje, ale to mu odpowiada.

 

Zmierzyć się z chorobą

Nagle zaczął odczuwać bardzo silne bóle w okolicach lędźwi. Nikt nie potrafił go zdiagnozować. Do trafnego rozpoznania przypisywano mu różne choroby. Okazało się, że ma raka jądra i nerki równocześnie. Choroba przyszła na drugim roku studiów. Pracował już wtedy w Telewizji Polskiej. Wycofał się z życia studenckiego. Ale cały czas chciał pracować i być aktywny. Nie mógł się pogodzić z tym, że to już koniec.

Do pewnego momentu nikt nie wiedział, że jest chory. Gdy się dowiedzieli, dostał wsparcie od całego kierownictwa Fundacji. Modlili się – myślę, że to co się później stało było też efektem ich działań. Nigdy nie miałem momentu, w którym oskarżałbym Pana Boga za to, co się stało. Miałem małopokorną postawę i nie chciałem prosić o życie. Starałem się z tym po prostu zmierzyć. Wszystkie te czynniki zagrały – razem z modlitwą Jana Pawła II w mojej intencji – i udało się mnie zaleczyć.

Ks. Jan Drob, obecny przewodniczący Zarządu Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, wówczas jeszcze ekonom episkopatu Polski napisał do kard. Stanisława Dziwisza, opisując przypadek Szymona i prosząc, by Jan Paweł II pomodlił się za niego. Kardynał Dziwisz przysłał odpowiedź o modlitwie Jana Pawła II i dołączył obrazek papieża z krzyżem oraz różaniec.

 

Wygrać zdrowie

Leczenie nowotworu przebiegało różnymi falami. Ale się udało. I dodatkowo zaowocowało inicjatywą, którą Szymon stworzył wraz z lekarzami. Założył fundację, która zajmuje się profilaktyką nowotworów układu moczowo-płciowego. Wtedy był to bardzo wstydliwy temat. Byłem młodym chłopakiem, jak zachorowałem. To, co się wydarzyło odcisnęło na mnie mocne piętno. Do dzisiaj mam komplikacje – ludzie z nowotworami nie są wyleczeni, ale tylko zaleczeni; tu nie ma pojęcia „wyleczony”. Odliczam każdy rok i tak już do końca życia. To wydarzenie otworzyło zupełnie nowy rozdział w jego życiu i skierowało je na zupełnie inne tory.

Pierwszego dnia brania chemii zaczął tworzyć fundację „Wygrajmy zdrowie”. Organizowanie fundacji na długi czas pozwoliły zapomnieć mi o chorobie. Dwa lata nauki i pracy w FDNT, obserwowania sposobu zarządzania i przekazywania idei wykorzystałem do stworzenia własnego dzieła. Dziś fundacja Szymona jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych tego typu organizacji. Goni „Amazonki”. W ubiegłym roku została uhonorowana Nagrodą Św. Kamila jako „wzór opieki nad chorymi i ich rodzinami”. W tym roku Szymon i jego fundacja zostali uhonorowani Nagrodą Zaufania Złoty Otis.

Szymon nigdy nie spotkał Jana Pawła II. Nie musiałem… on spotkał mnie. Umierałem razem z nim, więc wiem… ja młody on stary. Dodawał mi sił – takich, których nikt i nigdy mi nie może i nie mógłby dać. 27 kwietnia, w dniu kanonizacji Jana Pawła II, Szymon będzie w Watykanie. Dobro, które dostałem rozbłysło na innych zupełnie innym światłem. Czuję się pryzmatem, który musiał zostać oszlifowany, żeby móc przekazywać światło dalej.

 

Kanonizacyjna Iskra Miłosierdzia

Przed ogłoszeniem Jana Pawła II świętym Polacy zjednoczą się w modlitwie przy Ogniu Miłosierdzia z Łagiewnik. W postaci Kanonizacyjnej Iskry Miłosierdzia dotrze on do kościołów, instytucji i domów w całym kraju.

Do „rozniecania iskry Bożej łaski” i „przekazywania światu ognia miłosierdzia” wezwał Jan Paweł II podczas konsekracji Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach w sierpniu 2002 r. Ten właśnie ogień odebrały w niedzielę 30 marca od kard. Stanisława Dziwisza młodzieżowe delegacje ze wszystkich polskich diecezji. W Niedzielę Palmową 13 kwietnia, podczas diecezjalnych uroczystości Światowych Dni Młodzieży, biskupi przekazali Iskrę delegacjom młodzieży z poszczególnych parafii oraz reprezentantom władz samorządowych i instytucji społecznych, jak szpitale, hospicja, domy dziecka, domy pomocy społecznej i więzienia.

W dniu kanonizacji Jana Pawła II, czyli w Niedzielę Bożego Miłosierdzia 27 kwietnia, Iskra powędruje bezpośrednio do wiernych. Odbiorą ją oni w swoich parafiach i zaniosą do swoich rodzin. W ten sposób każda osoba będzie mogła doświadczyć blasku Bożego Miłosierdzia. Lampion z Kanonizacyjną Iskrą Miłosierdzia znajdzie się także przy ołtarzu podczas uroczystości kanonizacyjnych w Watykanie.

Z ramienia Konferencji Episkopatu Polski akcję przygotowującą do kanonizacji papieża Polaka koordynują Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia” oraz Stowarzyszenie Absolwentów „Dzieło”.

ŚWIĘTY O POWOŁANIU

Książka teolożki Marty Kowalczyk Błogosławiona Dorota z Mątowów. Życie i duchowość to przede wszystkim zapis duchowych doświadczeń tej mistyczki z XIV wieku....

RECENZJE

0 32

W historii Narodu Wybranego było wiele kobiet, które odegrały w niej jakąś rolę, mniej lub bardziej ważną. Była Ewa, a tuż za...