Home Temat numeru Misericors – codzienna aplikacja miłosierdzia

– Aplikacja jest konkretną odpowiedzią na wezwanie papieża Franciszka, by odkrywać uczynki miłosierdzia i realizować je w codziennym życiu – mówią twórcy multimedialnego i interaktywnego projektu Misericors, którego celem jest szerzenie Bożego Miłosierdzia.

 

„Wykorzystując najnowsze technologie, chcemy docierać do współczesnego człowieka z przesłaniem miłości i nieskończonego miłosierdzia Boga. W tym celu publikujemy nauczanie Kościoła o miłosierdziu i zachęcamy do wielbienia miłosierdzia, zwłaszcza Koronką do Bożego Miłosierdzia. Przypominamy też, na czym polegają uczynki miłosierne i motywujemy do codziennej aplikacji miłosierdzia” – wyjaśniają cele swojego działania twórcy projektu Misericors.

Jak podkreśla fundator i wiceprezes zarządu Fundacji Misericors, ks. Rafał Wilkołek, projekt ma być z jednej strony narzędziem informacyjnym, a z drugiej formacyjnym o Bożym miłosierdziu. Fundacja uruchomiła już portal w wersji beta i mocno zaznaczyła swoją obecność w mediach społecznościowych. Aplikację dla urządzeń mobilnych z Androidem i iOS można już pobrać.

Pomysł całości opiera się na trzech filarach praktykowania miłosierdzia przez słowo, czyn i modlitwę. Pierwszy filar związany jest „pigułkami Bożego Miłosierdzia”, czyli tekstami autorów współczesnych, dokumentów Kościoła, komentarzami egzegetycznymi. „Ale uwaga, to musi być krótkie, to musi być do przeczytania między jedną a drugą stacją metra. Pigułeczka – coś, co nas zainspiruje” – wyjaśnia ks. Wilkołek.

Do uczynków miłosierdzia użytkowników mają inspirować przykłady dzieł z całego świata. A w ramach trzeciego filaru zebrane będą interaktywne formy kultu Bożego Miłosierdzia, jak np. śpiewana Koronka, do której będzie się można przyłączyć na portalu albo wyznaczone trasy do sanktuariów Bożego miłosierdzia.

Twórcy projektu chcą użytkownikom zaproponować pewne „ścieżki miłosierdzia”, czyli sposoby przeżycia dnia z Bożym miłosierdziem. „Rano dostaję pigułeczkę z pierwszego filaru, coś co mnie zainspiruje. Do godziny dwunastej – jakiś uczynek miłosierdzia, w który mogę się zaangażować, a o godzinie 15.00 jakąś konkretną interaktywną formę kultu Bożego Miłosierdzia” – mówi ks. Wilkołek. Za pomocą narzędzi przygotowanych przez zespół Misericors będzie można ocenić – na tyle, na ile można to zrobić wirtualnie – jak duchowość miłosierdzia rozwija się w użytkowniku a także w jaki sposób efekt Bożego miłosierdzia jest obecny w świecie.

Ks. Rafał Wilkołek - fot. Archiwum prywatne (3)

Skąd w ogóle pomysł na projekt Misericors? Jak się okazuje, idea Bożego miłosierdzia jest bardzo bliska kapłańskiemu sercu ks. Rafała Wilkołka. Jak sam mówi, dniem jego osobistego powołania kapłańskiego jest 18 sierpnia 2002 roku – pielgrzymka Jana Pawła II do Polski, która przebiegała przecież pod hasłem „Bóg bogaty w miłosierdzie”. Poza tym, swoją pierwszą Mszę św. ks. Rafał sprawował w kaplicy Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. „U boku Faustyny. To było niesamowite” – mówi po latach.

Ks. Rafał przez kilka ostatnich lat studiował w Instytucie Katolickim w Paryżu. W domu, w którym mieszkał posługują siostry sercanki. Zakonnice poprosiły go, żeby poprowadził dla nich dzień skupienia. Chwilę zastanawiał się, na jaki temat ma mówić. „Skoro sercanki, to o Bożym sercu. A która siostra zakonna zgłębiała tajemnicę Bożego serca? Św. Siostra Faustyna!”. Wszystko zgrabnie się poukładało. W czasie przygotowań do tych rekolekcji ks. Rafał odkrył, że Nowennę do Bożego Miłosierdzia Siostra Faustyna napisała w pociągu, który swego czasu kursował między Rabką a Krakowem i nazywał się „Luxtorpeda”. „Znam tę nazwę” – pomyślał ks. Rafał, którego skojarzenia pobiegły w stronę rockowego zespołu Roberta Friedricha.

Młody kapłan wpadł na genialny pomysł, żeby napisać tekst dla Luxtorpedy. Treść miała nawiązywać do Światowych Dni Młodzieży i „krążyć” wokół dziewiątki, czyli dziewięciu dni nowenny, która powstała w pociągu. „Ale dlaczego tylko o dziewiątce?” – zastanawiał się ks. Rafał i postanowił, że o pozostałych numerach też przygotuje teksty. „Jeden z nich, ‘Six notebooks’ – o Dzienniczku i jego sześciu zeszycikach – napisany jest językiem internetowo-wirtualnym” – opowiada ks. Rafał, który swoją twórczość pokazał koledze – pobożnemu programiście. Ten wpadł na pomysł, żeby to przekuć na właśnie internetowo-wirtualny projekt. Tak od słowa do słowa zbudowano koncepcję projektu, który przybrał nazwę „misericors”, czyli „miłosierny”.

Zespół Misericors tworzą ludzie świeccy, księża i osoby konsekrowane. Prezesem zarządu fundacji jest Paweł Poleński, specjalista ds. bezpieczeństwa internetowego a fundatorem i wiceprezesem ks. Rafał Wilkołek z archidiecezji krakowskiej. Zarząd tworzą także Monika Przybysz, medioznawca z UKSW i ks. Józef Kloch, były rzecznik KEP.

Podstawowa wersja portalu i aplikacji jest dostępna w językach polskim, angielskim, hiszpańskim, włoskim, francuskim, niemieckim, portugalskim i rosyjskim. Zespół Misericors zakłada, że do Światowych Dni Młodzieży w Krakowie zgromadzi 100 tysięcy użytkowników z całego świata.

ŚWIĘTY O POWOŁANIU

Książka teolożki Marty Kowalczyk Błogosławiona Dorota z Mątowów. Życie i duchowość to przede wszystkim zapis duchowych doświadczeń tej mistyczki z XIV wieku....

RECENZJE

0 32

W historii Narodu Wybranego było wiele kobiet, które odegrały w niej jakąś rolę, mniej lub bardziej ważną. Była Ewa, a tuż za...