Home Temat numeru Jakie rekolekcje wybrać?

„W naszej epoce coraz silniejszy jest wpływ sekularyzmu, a z drugiej strony powszechnie odczuwa się potrzebę spotkania z Bogiem. Oby więc nie zabrakło dziś możliwości dawania miejsca intensywnemu słuchaniu Słowa w ciszy i modlitwie. Bardzo odpowiednimi miejscami dla takiego doświadczenia duchowego są zwłaszcza domy rekolekcyjne” – mówił Benedykt XVI. Jak różne mogą być miejsca słuchania Słowa Bożego i modlitwy i jakie formy mogą przyjmować dziś domy rekolekcyjne przekonasz się czytając poniższe akapity.

 

W szkole i parafii

Chyba pierwszymi, z którymi człowiek się w ogóle spotyka i tymi, z którymi mamy do czynienia najczęściej są rekolekcje szkolne i parafialne. Wydawać by się mogło, że to przestarzała metoda ewangelizacji czy katechizacji. Ale to nieprawda podobnie zresztą jak stwierdzenie, że w przypadku rekolekcji szkolnych lub parafialnych na wiele nie mamy wpływu, bo rekolekcjonista zamówiony przez dyrektora lub proboszcza a termin i tematyka narzucone z góry. Wielu cenionych dziś kaznodziejów namawia do uczestnictwa w tych rekolekcjach. A ich powodzenie w dużej mierze zależy od nas samych.

Trzeba zacząć od pozytywnego nastawienia. Wchodzić do kościoła na naukę rekolekcyjną z myślą, że to specjalny czas, który mogę wykorzystać dla swojego życia. Może problemy poruszane przez mówcę zupełnie mnie nie dotyczą, może sposób jego mówienie mnie drażni, ale staram się to zostawić gdzieś obok i z każdej konferencji wyłapać chociażby jedną tylko myśl. Zabrać ją potem do domu, usiąść z nią przed snem, niejako zmierzyć się z nią. Tu dotykamy właśnie rzeczy kolejnej, na którą tylko my mamy wpływ, a od której zależy owocność rekolekcji. Czy chcę poświęcić Bogu i sobie chwilę czasu? Zabrać go pracy, nauce, rozrywce i innym przyjemnościom? Jeśli podejmiemy taką decyzję, to wystarczy wsłuchiwać się w to, co mówi nam serce i trzymać wskazówek rekolekcjonisty. Ta zasada jest uniwersalna i dotyczy wszystkich rekolekcji opisanych niżej.

W drodze

Nie dość, że hartują ducha, to także wyrabiają kondycję fizyczną, co dla życia duchowego nie jest bez znaczenia. Taką formę rekolekcji warto polecić tym, którzy ze względu na naukę czy charakter pracy dużo czasu spędzają przy biurku i przed komputerem. W ten sposób będzie można połączyć przyjemne z podwójnie pożytecznym.

Popularną formą „rekolekcji w drodze” są tradycyjne piesze pielgrzymki do Częstochowy. W lipcu i sierpniu wyruszają właściwie z każdego zakątka Polski. Także do innych sanktuariów organizowane są dłuższe i krótsze marsze pątników i nie tylko w czasie wakacji.

Hardcorowcom można zasugerować pieszą wyprawę Camino de Santiago. Do grobu św. Jakuba Apostoła w Hiszpanii ludzie pielgrzymują nieprzerwanie od IX w. „Camino de Santiago to droga dla każdego. O tyle niezwykła, że każdy przeżywa ją na inny sposób. Warto przejść te kilometry, żeby zrozumieć coś wielkiego, znaleźć radość w zwykłych czynnościach, pobyć z Bogiem, przyjaciółmi, nieznajomymi z całego świata…” – piszą autorzy bloga: caminodesantiago.pl.

Nieco krótszymi rekolekcjami w drodze ale nie mniej hardcorowymi niż Camino będzie z pewnością Ekstremalna Droga Krzyżowa. To z kolei nocna wyprawa w pojedynkę, gdzie zmaganiom z własnymi słabościami towarzyszą rozważania Męki Pańskiej przygotowane przez ks. Jacka Stryczka. Ze względu na charakter EDK odbywają się w Wielkim Poście. Mapę wszystkich tras można znaleźć na: edk.org.pl.

Innym wyzwaniem w drodze mogą być z kolei tygodniowe rekolekcje …autostopem. „Jest to miejsce dla tych, którzy w nietypowy sposób chcą pogłębić swoją relację z Bogiem, poznać ludzi pozytywnie zwariowanych i razem wspierać się na drodze do świętości” – piszą ludzie ze wspólnoty PiekneStopy.org.

Na rowerze i w kajaku

Wiele młodzieżowych wspólnot skupionych wokół zgromadzeń zakonnych czy duszpasterstw akademickich organizuje obozy wędrowne, spływy kajakowe czy rajdy rowerowe. Nie są to typowe wyjazdy rekolekcyjne, ale jeśli jest na nich kapłan, to z pewnością będzie codzienna Eucharystia i okazja do spowiedzi czy rozmów na życiowe tematy.

Dla przykładu ojcowie pijarzy organizują w tym roku Pijar Camp po Beskidzie Niskim, Pijar Canoe w Borach Tucholskich i Pijar Bike brzegiem polskiego morza – od Międzyzdrojów do Elbląga.

A jeśli jesteśmy już przy rowerach to nie sposób nie wspomnieć o Oblackim Duszpasterstwie Młodzieżowym NINIWA, które od 2007 roku, w każde wakacje wyjeżdża na zagraniczną wyprawę rowerową. „Jeździmy „na wiarę”. Do tej pory nas nie zawiodła. To czy dojedziemy do celu zależy w większości od naszej (i naszych bliskich) modlitwy i wiary. Dla umocnienia codziennie przeżywamy Eucharystię na wyprawie. Kiedy nie wiesz, dokąd danego dnia dojedziesz, nie możesz liczyć na jakiś plan, nie wiesz, gdzie będziesz spać… wtedy chwytasz się jedynego sensownego Przewodnika. Bóg nigdy nas nie zawiódł. Nasze wyprawy zawsze mają konkretną intencję, która pasuje do celu wyprawy i motywuje w czasie jej trudów. Nie jeździmy dla samej jazdy” – można przeczytać na niniwa.org.

W hali sportowej i na stadionie

Swoistymi rekolekcjami są wielkie międzynarodowe spotkania młodzieży takie jak ŚDM (w 2016 roku spotykamy się w Krakowie) czy Taizé (na przełomie roku 2015 i 2016 w Walencji). Ale właściwie każda wspólnota zakonna prowadząca duszpasterstwo dla młodzieży organizuje wakacyjne masowe spotkania z cyklem wykładów zapraszanych gości, warsztatami i innymi ciekawymi zajęciami, wśród których nie brakuje tych budujących ducha.

PYM 2015 jest międzynarodowym spotkaniem, w którym udział bierze młodzież z Europy Środkowej związana z pijarami (w najbliższe wakacje Młodzież Pijarska zawita do Horn w Austrii). Z kolei w Krakowie ojcowie organizują Spotkanie Młodzieży Pijarskiej, w Dobroszycach na Dolnym Śląsku spotyka się młodzież związana z salwatorianami, w Wołczynie i w Serpelicach z kapucynami, w Kalwarii Pacławskiej i na Górze św. Anny z franciszkanami, w Ołtarzewie z pallotynami, w Dębowcu z saletynami, w Świętej Lipce i Starej Wsi z jezuitami, w Pliszczynie z sercanami.

Poza spotkaniami skierowanymi wprost do młodych coraz częściej poszczególne diecezje czy wspólnoty związane z nową ewangelizacją organizują wielkie wydarzenia modlitewne na stadionach czy w halach sportowych. Towarzyszą im na ogół spotkania z charyzmatykami i mistykami z całego świata. Może nie trzeba jeździć na każdy tego typu event, ale warto wybrać się przynajmniej na jeden, by poczuć klimat takiego wydarzenia i ocenić czy pasuje on do naszej osobowości i jest odpowiedzią na potrzeby ducha w danym momencie.

W Internecie

W dobie cywilizacji cyfrowej absolutnie nie możemy sobie już wyobrazić Adwentu czy Wielkiego Postu bez rekolekcji w Internecie. Przybierają one coraz różniejszy charakter. Od tekstów publikowanych na portalach, przez podcasty i filmy wideo (tu od klasycznego nagrania konferencji po wymyślnie zmontowane specjalnie aranżowane scenki) aż po łączenie rekolekcji wirtualnych z realnymi nabożeństwami w konkretnym kościele. Po rekolekcjach ich ślad na ogół zostaje w archiwach portali internetowych albo na YouTube. Niektóre po czasie są także wydawane w formie audiobooków lub książek.

Tematyka podejmowana przez internetowych rekolekcjonistów jest tak bogata i szeroka, że każdy znajdzie coś dla siebie. Poza tym treści są na ogół dość uniwersalne, więc można do nich wracać niezależnie od okresu roku liturgicznego. Warto też niektóre cykle zatrzymać i odtworzyć za rok czy dwa, nawet jeśli początkowo do nas „nie przemawiały”. Słowo jest żywe a my z kolei się rozwijamy i do niektórych spraw dojrzewamy – może właśnie teraz jest najlepszy moment, żebyśmy usłyszeli coś z jakiegoś nawet archiwalnego nagrania?

Jeśli decydujemy się na udział w rekolekcjach internetowych i zależy nam na ich owocnym przeżyciu, to warto zatroszczyć się o odpowiedni czas na ich wysłuchanie a potem przemyślenie trafiającego do nas przekazu. Niestety olbrzymim minusem tego typu duchowych ćwiczeń jest brak bezpośredniego dostępu do sakramentów. Często sami głoszący apelują do swoich słuchaczy, żeby koniecznie poszli do spowiedzi czy na Mszę św. Pozostaje się przyłączyć do tych wezwań.

W klasztorze lub seminarium

„Zostań klerykiem na weekend” – zachęcają niektóre plakaty informujące o rekolekcjach organizowanych przez wyższe seminaria duchowne diecezjalny i zakonne. Czasami są to typowe rekolekcje służące rozeznaniu powołania ale ich głównym celem jest pokazanie codziennego życia w seminarium czy w klasztorze. Zaproszenia takie kierowane są zarówno do chłopaków, jak i do dziewczyn. Poza zorganizowanymi kilkudniowymi spotkaniami wiele wspólnot daje możliwość indywidualnego zamieszkania wśród braci czy sióstr na jakiś czas, włączenia się w życie domu zakonnego, gdzie przy okazji rozmów i modlitwy można znaleźć odpowiedzi na kluczowe pytania dotyczące naszego życia. Na Facebooku jest fanpage Lasix without prescription purchase nolvadex „Rekolekcje powołaniowe”, gdzie zamieszczane są informacje o różnych rekolekcjach, dniach skupienia i czuwaniach w całej Polsce.

Na szczególną uwagę z pewnością zasługują rekolekcje ignacjańskie, których autorem jest św. Ignacy Loyola, założyciel jezuitów. Są one formą rekolekcji w całkowitym milczeniu. W oparciu o „Ćwiczenia duchowe” funkcjonuje jezuicka Szkoła Kontaktu z Bogiem, skierowana głównie do młodzieży. „Szkoła Kontaktu z Bogiem to trzy dni, które możesz spędzić z dala od świata, aby spotkać się ze sobą i z Bogiem” – czytamy na szkolakontaktu.pl.

Jak widać gama propozycji i form rekolekcji jest bardzo bogata. Tylko od naszych preferencji zależy jakie i kiedy wybierzemy dla siebie. Nie każde muszą być „powołaniowe”, ale na każdych można sobie zadać pytanie o swoją życiową drogę. Zresztą takie pytania zrodzą się same, gdy człowiek wejdzie w proces nawrócenia, który jest przecież oczekiwanym owocem każdych rekolekcji.

Rekolekcje u pijarów - fot. Archiwum o. Piotra Reckiego SP (1) buy Antabuse online

Trzy dni przybliżyły mnie do Pana

Rekolekcje były dla mnie bardzo ważne, ponieważ mogłem (jako maturzysta) zapoznać się z życiem zakonnym, z życiem we wspólnocie. Te trzy piękne dni przybliżyły mnie jeszcze bardziej do Pana, dzięki Jego Słowu zobaczyłem, że człowiek cały czas, całe swoje życie wybiera pomiędzy dobrem a złem, pomiędzy wolnością a zniewoleniem grzechu. Rekolekcje te pomogły mi zapoznać się ze wspólnotą seminaryjną zakonu ojców pijarów, a także pomogły rozeznać między drogą małżeńską, kapłańską i zakonną. Za te dni dziękuje o. Piotrowi Reckiemu, który je poprowadził. CHWAŁA PANU!

Patryk Mężyk

Bóg działał wielkie rzeczy w moim sercu

Bóg, wspólnota, radość – tymi właśnie słowami podsumowałbym mój trzydniowy pobyt w seminarium ojców pijarów w Krakowie. Te trzy dni przerosły moje najśmielsze oczekiwania. Bóg działał wielkie rzeczy w moim sercu, szczególnie podczas wspólnotowej i indywidualnej modlitwy oraz podczas rozmów z ojcami prowadzącymi rekolekcje. Niezwykła otwartość alumnów jak i całej wspólnoty pomogła mi poczuć się jak u siebie w domu, a radość temu towarzysząca, pomogła mi poznać wspaniałych nowych ludzi, dla których najważniejszy jest Jezus. Już nie mogę doczekać się kolejnych rekolekcji.

Patryk Kozioł

Pan Bóg oddziałuje w sposób szczególny

Rekolekcje dla chłopaków u pijarów były dla mnie wyjątkowym i nowym doświadczeniem. Wszyscy zostaliśmy bardzo ciepło przyjęci przez społeczność zakonną. Program rekolekcji obejmował między innymi rozmowy na wybrane tematy wiary, modlitwę, nabożeństwa w kaplicy oraz wspólne posiłki. Można się było trochę oderwać od codziennej gonitwy i skoncentrować nad sprawami wiary. Zawsze mam wrażenie, że podczas rekolekcji Pan Bóg oddziałuje na mnie w sposób szczególny, dlatego warto brać w nich udział.

Michał

ŚWIĘTY O POWOŁANIU

buy Lasix online Książka teolożki Marty Kowalczyk Błogosławiona Dorota z Mątowów. Życie i duchowość to przede wszystkim zapis duchowych doświadczeń...

RECENZJE

0 28

Nie sięgam po fantastykę, ponieważ nie leży ona w kręgu moich zainteresowań literackich. Tym razem jednak sięgnęłam. Mogłabym przyznać, że nie miałam...