Home Święty o powołaniu Matka, która zmieniła świat

Wydawało się, że prawie nic o niej nie wiadomo. Znaliśmy ją ledwo z imienia i ze zdjęcia z małym Karolem Wojtyłą. A jednak książka Mileny Kindziuk „Matka Papieża” poszerza i ubogaca obraz Emilii Wojtyłowej – matki Wielkiego Papieża.

Przed Autorką książki stało niełatwe zadanie. Po Emilii Wojtyłowej zostało niewiele dokumentów i pamiątek, sam Papież Jan Paweł II prawie w ogóle o niej nie wspominał. Zadedykował jej wiersz „Nad Twoją białą mogiłą”, trzymał na biurku w Pałacu Apostolskim jej zdjęcie. Ale o niej samej nie opowiadał. Milczał. Nietrudno się domyślić, że za tym milczeniem kryła się wielka miłość i szacunek do Matki, którą utracił już w wieku 10 lat.

Byli tacy, którzy Milenę Kindziuk – dziennikarkę i publicystkę – chcieli odwieść od pomysłu pisania książki o Matce Papieża. Z pewnością ze względu na skąpe źródła, trudność w dostępie do dokładniejszych informacji. Jednak Autorka – łącząc pasję dziennikarską i historyczną – skrzętnie zbierała materiały, rozmawiała z członkami rodziny Emilii, słuchała wspomnień i opowieści przekazywanych sobie przez lata; czerpiąc z tradycji ustnej, spokojnie i twórczo analizowała zebrane fakty uzupełniając je wyobraźnią – swoją i czytelnika.

W ten sposób powstała książka o Matce Karola Wojtyły. Na ponad 320 stronach przedstawiono życie kobiety, która decyzją donoszenia zagrożonej ciąży i ryzykiem własnego zdrowia i życia odmieniła losy Polski i wielu narodów. Ona, jak żadna inna matka, dowiodła słuszności powiedzenia, że „ręka, która wprawia w ruch kołyskę, porusza światem” (R. M. Rilke).

 

Życie

Emilia – zwyczajna kobieta ze zwyczajnej rodziny, dziewczynka dorastająca w miłości rodziców, ale stykająca się z trudami i bólem życia, tragedią przedwczesnej śmierci rodzeństwa, wychowywana w wierze i zaufaniu względem Boga. W książce Mileny Kindziuk można odczuć atmosferę tamtych czasów, styl życia mieszczańskiej krakowskiej rodziny, przywiązanej do tradycji i manier, dbającą o piękno w życiu codziennym.

Od samego początku niewiele wiadomo o bohaterce. Można ustalić, że urodziła się 26 marca 1884 r., mieszkała wraz z rodziną przy ul. Starowiślnej, później Smoleńsk. Miała dziewięcioro rodzeństwa, a kobiety w rodzinie umierały młodo. Nie wiadomo jednak, gdzie Emilia uczęszczała do szkoły. Wiemy tylko, że zaczęła naukę w wieku sześciu lat i że była to szkoła, prowadzona przez zakonnice, być może siostry Córki Bożej Miłości, ale nie ma potwierdzenia tego faktu w spisie uczennic, ani w żadnych prywatnych zapiskach rodziny czy wspomnieniach innych ludzi.

Autorka znalazła ile mogła o dorosłym życiu Emilii, ale i tego nie ma zbyt wiele – nie wiadomo, gdzie Emilia Kaczorowska poznała swojego przyszłego męża. Wiadomo na pewno, że go kochała. I nie chciała się z nim rozstawać. Gdy służba wojskowa zmuszała go do zmiany miejsca pobytu, Emilia przenosiła się razem z nim. Milena Kindziuk sporo pisze o losach rodziny w czasie I wojny światowej, o jej prawie rocznym pobycie na Morawach, o osiedleniu się w Wadowicach, atmosferze miasteczka.

Jednak postać Emilii nadal w dużym stopniu jest zagadką. Nie przemawia ona własnym głosem, bo nie pozostawiła żadnych listów, kartek, zapisków. Zachowało się tylko parę jej osobistych drobiazgów – dwie haftowane przez nią serwetki, misternie wykonana ze srebrnych drutów torebka, medalion z wygrawerowaną czterolistną koniczyną, który Jan Paweł II miał cały czas przy sobie.

 

Śmierć

Nie wiadomo też, na co Matka Papieża zmarła „przeżywszy 45 lat”, jak zapisano w nekrologu. Podejrzewa się, że przyczyną śmierci było zapalenie mięśnia sercowego i niewydolność nerek. Wiadomo, że całe tygodnie spędzała w łóżku, a młodszy syn Karol był chroniony przed widokiem umierającej matki. Emilia zmarła, gdy Lolek był w szkole. Umarła w domu, w salonie, który później, po jej śmierci zamknięto, a ojciec z synem przebywali w innej części domu.

Autorka przypuszcza, że zamknięcie salonu może być związane z trudem znoszenia żałoby oraz ogromnym bólem jaki towarzyszył rodzinie po śmierci wspaniałej Żony i Matki. W ten sposób próbuje też wyjaśnić powściągliwość Papieża w opowieściach o Matce. Jeden ze szkolnych przyjaciół Jana Pawła II wspominał, że widział czasem jak Karol zachodził do tego salonu na chwilę osobistej modlitwy. Był on takim świętym miejscem dla ojca i syna, miejscem wspomnień, tęsknoty, spotkań.

 

To nie koniec generic Lasix

Książkowa opowieść o Emilii nie kończy się na śmierci bohaterki. Milena Kindziuk opisuje dalsze losy rodziny, śmierć Edmunda, starszego brata Karola i ich ojca w czasie okupacji. A także kontakty biskupa, kardynała, papieża z rodziną. Poświęca nawet osobny rozdział przodkom Emilii i dobrze rozrysowanej genealogii Kaczorowskich i Wojtyłów.

Gdy Autorka zaczynała pracę nad książką, rozmawiała z dr Wandą Półtawską, wieloletnią przyjaciółką i współpracownicą ks. Karola Wojtyły. Usłyszała od niej: „O matce? Nie ma sensu. Nic pani nie znajdzie, nikt jej nie pamięta”.

I po części to prawda – Emilia Wojtyłowa w dużym stopniu nadal pozostaje tajemnicza i zagadkowa. Jedno jest pewne – nawet krótkie życie może być pełne cudów. I niezależnie od miejsca i czasu może nieść przesłanie, które w książce wyraźnie zaznacza Autorka: „Życie ludzkie jest wartością najcenniejszą, także poczęte i jeszcze nienarodzone, wszak nigdy nie wiadomo, kto się urodzi”.

Może nawet Papież. Na dodatek ten, który lada chwila zostanie świętym. lioresal reviews acquire Antabuse

ŚWIĘTY O POWOŁANIU

buy Lasix online Książka teolożki Marty Kowalczyk Błogosławiona Dorota z Mątowów. Życie i duchowość to przede wszystkim zapis duchowych doświadczeń...

RECENZJE

0 28

Nie sięgam po fantastykę, ponieważ nie leży ona w kręgu moich zainteresowań literackich. Tym razem jednak sięgnęłam. Mogłabym przyznać, że nie miałam...