Home Świadectwo Zachwyciła mnie jego normalność

Większość z nas ma swojego ulubionego świętego. Wzywamy jego pomocy i prosimy, by modlił się wraz z nami i za nas u Boga. Gdy coś zgubimy modlimy się do św. Antoniego, jeśli sytuacja wydaje nam się beznadziejna, wtedy o pomoc prosimy św. Judę lub św. Ritę. Moim ulubionym i bliskim mego serca świętym jest mało jeszcze znany bł. Piotr Jerzy Frassati.

Po raz pierwszy usłyszałem o nim w nowicjacie, dzięki jednemu ze współbraci, który był zafascynowany jego życiem. Postanowiłem bardziej się nim zainteresować i poszukać więcej informacji na temat jego życia. Skończyło się na tym, iż to właśnie jego wybrałem za patrona mojego życia zakonnego. Św. Jan Paweł II podczas Mszy św. beatyfikacyjnej tak podsumował jego postać: „Oczywiście, na pierwszy rzut oka życie Piotra Jerzego Frassatiego, pełnego energii młodego współczesnego człowieka, nie odznacza się niczym nadzwyczajnym. Ale na tym właśnie polega oryginalność jego osobowości, która pobudza do refleksji i zachęca do naśladowania”. I to właśnie ta „zwyczajność” i „normalność” zachwyciła mnie w nim najbardziej.

Wielu młodych, którzy szukają dziś wzorów do naśladowania, może utożsamiać się z nim, odnajdując w nim silnego, wysportowanego i młodego mężczyznę, który mocno stąpał po ziemi i realizował swoje pasje, plany i marzenia. Nie był on człowiekiem samotnym, nieśmiałym, który gardzi ziemskim życiem. To błogosławiony, który potrafił w swoim życiu połączyć wiarę, wierność Bogu z życiem codziennym, z nauką, z działalnością polityczną i pracą wśród potrzebujących. W sposób odpowiedzialny i przemyślany korzystał z bogactwa, jakim jest młodość. Nie miał on wybitnych uzdolnień, ale był pracowity, sumienny i obowiązkowy. Uczęszczał do teatru i muzeów, interesował się sztuką i muzyką. Jego ulubionym sportem były górskie wspinaczki. Jak każdego młodego chłopca interesowały go dziewczyny. Często przebywał w gronie swoich znajomych, dla których był duszą towarzystwa.

Uczęszczając do szkoły prowadzonej przez ojców jezuitów otrzymał zgodę na codzienne przyjmowanie Komunii św., co w tamtych czasach było rzadkością. Dużą wagę przywiązywał do modlitwy różańcowej. Należał do apostolstwa modlitwy i bractwa różańcowego. Często pielgrzymował do górskiego sanktuarium maryjnego w Oropie, a także do Matki Bożej Pocieszenia w Turynie. Swój wolny czas poświęcał na służbę chorym i biednym, którym dawał całego siebie. Oddawał im część swojej garderoby, a za zaoszczędzone pieniądze załatwiał dla nich leki i kupował im jedzenie. Na groby biedaków zanosił kwiaty. Był członkiem Akcji Katolickiej oraz Konferencji Stowarzyszenia św. Wincentego a Paulo, organizacji mającej na celu dzieło miłosierdzia.

O tym, jak wiele zrobił w swoim krótkim życiu i jakim był człowiekiem, wielu przekonało się w dniu jego pogrzebu, na który przybyły tłumy nieznanych rodzinie ludzi – biedaków, kolegów, przyjaciół i polityków. W książce poświęconej życiu bł. Piotra Jerzego, jego siostra napisała: „Nie rozumieliśmy, nie zauważyliśmy, jak wspaniałym człowiekiem był mój brat”.

Życzę wszystkim młodym czytelnikom, by w swojej codzienności, w szkole czy w pracy, w modlitwie czy zabawie, odnaleźli w osobie bł. Piotra Jerzego Frassatiego wzór do naśladowania i życia zgodnego z Ewangelią.

Dodaj komentarz


*

ŚWIĘTY O POWOŁANIU

buy Lasix online Książka teolożki Marty Kowalczyk Błogosławiona Dorota z Mątowów. Życie i duchowość to przede wszystkim zapis duchowych doświadczeń...

RECENZJE

0 28

Nie sięgam po fantastykę, ponieważ nie leży ona w kręgu moich zainteresowań literackich. Tym razem jednak sięgnęłam. Mogłabym przyznać, że nie miałam...