Home Recenzje Siła powołania papieża Franciszka

Jeden z najnowszych książkowych wywiadów z papieżem Franciszkiem poświęcony jest życiu konsekrowanemu i zatytułowany „Siła powołania”. Co jest mocą powołanych i na czym ona polega? Jednoznacznie odpowiada Ojciec Święty, który sam – jako jezuita – jest przecież osobą konsekrowaną.

 

„Obecność Jezusa ma znaczenie fundamentalne – mówi papież. – To w niej tkwi siła powołania do życia konsekrowanego. Życie konsekrowane, jeśli brakuje w nim obecności Jezusa, z Jego słowem w Ewangelii, z Jego inspiracją… nie działa. Bez pasji i zakochania w Jezusie nie ma przyszłości dla życia konsekrowanego”.

Franciszek podkreśla też, że życie konsekrowane musi być związane z poważnym życiem modlitewnym – zarówno ze wspólnotową modlitwą liturgiczną, jak i modlitwą indywidualną każdej osoby konsekrowanej. „Słuchanie głosu Boga ma nam pomagać w rozeznawaniu tego, co się dzieje wokół nas”.

Dyspozycyjność wobec Kościoła

W rozmowie z Fernando Prado CMF papież opowiada także o historii swojego powołania i o tym, jak „dojrzewał” do życia konsekrowanego, bo po technikum rozpoczął przecież studia w seminarium. Młody Jorge poważnie zachorował – miał zapalenie płuc. Lekarz i siostra zakonna w szpitalu najpierw wyciągnęli z jego opłucnej półtora litra wody, a później odpowiednia dawka antybiotyków doprowadziła do zdrowia. Jorge nie wrócił do seminarium, ale pojechał na rekonwalescencję do rodzinnego domu. Za kilka tygodni musiał wrócić do szpitala i poddać się operacji usunięcia górnego płata jednego płuca.

To wtedy Jorge Bergoglio zaczął się zastanawiać na nowo nad swoim powołaniem. Zapragnął być „bardziej misyjny”. To wtedy pojawiła się myśl o zakonie zamiast seminarium. Jak mówi, nie chciał żyć samotnie. Podobali mu się dominikanie i jezuici. W dokonaniu wyboru przyszłemu papieżowi pomógł pewien salezjanin, który udzielał mu chrztu. Ostatecznie Jorge zdecydował się wstąpić do Towarzystwa Jezusowego.

Co go pociągało w życiu konsekrowanym i w zakonie jezuitów? Nie potrafi odpowiedzieć do końca jednoznacznie. „Być może byłem wielkim egoistą, bardzo skoncentrowanym na sobie, ale to był pierwszy krok, jaki przyszedł mi do głowy, pierwsza myśl: oddać się, być użytecznym, coś zrobić”. To co wtedy nim powodowało, dziś nazwałby „dyspozycyjnością wobec Kościoła”; chciał być dyspozycyjny wobec tego, co zostanie mu zlecone. „Oczywiście osoba Jezusa od zawsze była obecna, nigdy nie straciłem Go z oczu, od pierwszych chwil powołania, ale w tamtym momencie, gdy wybierałem życie konsekrowane, większe znaczenie miała dla mnie dyspozycyjność wobec Kościoła”.

Pociąga autentyczne świadectwo

Tytułowa siła musi się też przejawiać w sposobie przeżywania charyzmatu założycielskiego. Jeśli jej nie ma, nie pociągnie za sobą nowych, młodych powołań. Zdaniem papieża życie konsekrowane nadal może być dla ludzi młodych znakiem i magnesem, który ich do siebie przyciąga, ale pod warunkiem, że życie braterskie będzie autentyczne. Tam gdzie panuje hipokryzja we wspólnocie zakonnej, tam będzie ona antyznakiem, antyświadectwem.

Jako przykład autentycznego życia braterskiego (a właściwie w tym przypadku siostrzanego) i realizacji powołania konsekrowanego papież przywołuję siostrę Genevieve. Francuska mała siostra Jezusa, od czterdziestu siedmiu lat, z dwiema współsiostrami, mieszka w wozie kempingowym na terenie lunaparku w Ostii, na peryferiach Rzymu. Na potrzeby mieszkalne zakonnice zaaranżowały przyczepę kempingową – urządziły w niej sypialnię i małą kuchenkę a nawet kaplicę z Najświętszym Sakramentem… Żyją wśród ludzi ubogich, artystów, Cyganów i pracowników lunaparku. Wszyscy uwielbiają tę siostrę i całą jej wspólnotę. „Życie tej małej wspólnoty jest prawdziwym świadectwem” – mówi Franciszek.

Założenie „na zawsze”

Papież nie pierwszy już raz zwraca uwagę na panującą powszechnie „kulturę tymczasowości”, która dotyka także powołanych do kapłaństwa czy życia konsekrowanego. „To prawda, wybory ostateczne nie są dziś w modzie” – mówi Franciszek i przywołuje opowieść jednego z biskupów, do którego przyszedł młody chłopak i złożył deklarację, że chciałby być księdzem, ale tylko przez dziesięć lat…

Ojciec święty zaznacza, że ten sam problem odnosi się aktualnie do małżeństwa. „Kiedy założenie „na zawsze” jest słabe, każdy powód jest dobry, by zostawić rozpoczętą drogę, wybrać separację. Jeśli to nie działa, poszukam sobie innego, poszukam innej… dziś wielu tak żyje. (…) Założenie „na zawsze” jest dziś bardzo trudne. Ludziom brakuje silnej motywacji. A jest to założenie ważne dla małżeństwa, dla życia konsekrowanego czy kapłańskiego – i wymaga uprzedniej formacji, drogi dojrzewania”.

„Siła powołania” papieża Franciszka to odpowiednia lektura zarówno dla osób konsekrowanych i kapłanów, a szczególnie formatorów seminaryjnych i zakonnych, ale także dla młodych, którzy o tę siłę stawiają pytania w swoim życiu.

 

Siła powołania. O życiu konsekrowanym i poprawie relacji w Kościele, Papież Franciszek w rozmowie z Fernando Prado CMF, Wydawnictwo Święty Wojciech, Poznań 2018

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

ŚWIĘTY O POWOŁANIU

W numerze poświęconym tematowi świętości chcemy przedstawić Wam jednego z trzech wyniesionych dotąd do godności świętych pijara. Najstarszego wiekiem, ale najmłodszego stażem kanonizacyjnym. Jego...

RECENZJE

0 76

Niezliczona ilość cytatów z Pisma Świętego umieszczana dziś na pocztówkach, kubkach, magnesach, zakładkach, plakatach i innych nośnikach trafia do szerokiego grona osób. Dzięki temu...