Home Recenzje Płyta o sile niezłomnych kobiet

Płyta „Panny Wyklęte” to autorski projekt Dariusza Malejonka i zespołu Maleo Reggae Rockers. Powstała w ramach działalności lubelskiej Fundacji Niepodległości w Roku Żołnierzy Wyklętych. Na płycie zaśpiewało wiele znakomitych wokalistek m.in. Kasia Kowalska, Marika, siostry Przybysz czy Halina Młynkowa. Krążek rozpoczyna się pytaniami o siłę dzisiejszej świadomości patriotycznej: „Czy jesteś w stanie odnaleźć w sobie tę siłę, którą one nosiły cały czas?”. Słuchacz musi zestawić swoją codzienną rzeczywistość z losem kobiet wyklętych i ich tragicznymi powojennymi doświadczeniami.

Bardzo wyraźnie od pierwszych dźwięków płyty rysuje się jej klimat – przesłania wizji prawdziwego patriotyzmu i polskości wyrażanego przez dzielne i odważne kobiety – matki, żony, narzeczone, córki. W kolejnych taktach miarowo przebija się obraz codziennej i nieustannej walki o tożsamość Polaków w komunistycznym świecie. Starań, które realizowane były zarówno akcjami militarnymi i solidną pracą zawodową wykonywaną z przekonaniem, jak i utrzymywaniem polskości ognisk domowych, często pozbawionych męskiej ręki z uwagi na prowadzone aresztowania wśród żołnierzy powojennego podziemia niepodległościowego.

„Dopóki mogę swej broni nie złożę” – słowa, których nie sposób zapomnieć, a które z uporem wybrzmiewają, wskazując na dramatyzm tamtego okresu. Bardzo mocno dotykają opisywane w jednym z utworów przeżycia córki, która była prześladowana i pozbawiona honoru nawet w szkole, ale która twardo mówi: „lecz bandyty z ojca zrobić nie pozwolę”. Na dłuższą zadumę zasługują także relacje kobiecych uczuć i pragnień – chęci normalności i tęsknoty za zapomnieniem o cierpieniach (np. o tym, że ich ręce są z krwią za paznokciami, umieją kopać pułapki czy wyczyścić karabin). Bardzo dramatycznie brzmi wezwanie do Boga o nowe serce „nieznające nienawiści i niepłonące od gniewu”.

W ramach zmian stylów muzycznych, od reggae poprzez hip-hop i jazz aż do rocka, po kolei odsłaniają się sceny zakłamywania historii przez system totalitarny, przypadki nękania za sprzeciwianie się niszczeniu polskości czy nawet potajemnych egzekucji, aż w końcu do rehabilitacji i „salw honorowych na część wyklętych”.

Opisywana płyta powinna stanowić nieodzowny element każdej płytoteki. Dlaczego? Bo potrafi dotrzeć do najgłębszych zakamarków myśli z często skrywanymi wątpliwości. Dotyka profesjonalnymi aranżami muzycznymi, ale przede wszystkim motywami, które pokazują hart kobiecego ducha wobec niezawinionej krzywdy. Otwiera na docenienie czasów pokoju i prawdziwej niepodległości w naszej ojczyźnie.

 

 Panny Wyklęte, Fundacja Niepodległości, Lublin 2013

 

ŚWIĘTY O POWOŁANIU

Książka teolożki Marty Kowalczyk Błogosławiona Dorota z Mątowów. Życie i duchowość to przede wszystkim zapis duchowych doświadczeń tej mistyczki z XIV wieku....

RECENZJE

0 37

Kiedy sięga się po książkę, której tytuł ewidentnie jest oksymoronem, właściwie nie wiadomo, czego się spodziewać. Ryczące owieczki ze zdjęciem pięknego stada owiec, kto...