Home Powołanie w świetle Biblii Stać się mężczyzną…

Już pierwsze karty Biblii ukazują, że bycie mężczyzną nie jest czymś łatwym. Do bycia mężczyzną trzeba dorastać, trzeba się stawać mężczyzną, a to czasem bardzo długotrwały i wymagający proces.

Adam – pierwszy mężczyzna. Ten, któremu powierzona została szczególna rola w rajskim ogrodzie. Jest razem z Ewą pod drzewem poznania, ale nie potrafi stanąć przy niej ani w momencie próby: przecież mógł powiedzieć: „Ewka, tak nie wolno, przecież Bóg zakazał. Mnie zakazał, zanim jeszcze się pojawiłaś. Nie wolno nam jeść z tego drzewa”. Nic takiego się jednak nie stało. Adam ulega. Ale jest coś więcej. Adam nie potrafi wziąć na siebie odpowiedzialności za to, co się stało. Próbuje obarczyć winą towarzyszkę, z której tak bardzo się ucieszył, kiedy pierwszy raz stanęła u jego boku. Duży chłopiec jest niewinny, poszukuje odpowiedzianych poza sobą – ona, a nawet sam Bóg, przecież to On postawił ją przy jego boku. Nie potrafi również zmierzyć się z prawdą – ucieka w krzaki przed Bogiem, ucieka ze swoim wstydem zranionej dumy. Jest nagi – on, król stworzenia, rozpoznaje swoją małość, swoją słabość. Poprzez trud pracy i odpowiedzialność za rodzinę, którą zakłada, Adam dojrzewa do bycia mężczyzną. Nadaje imię swojej żonie, zdobywa w trudzie pożywienie.

Jakub – ukradł błogosławieństwo i wykupił pierworództwo. Jakub, to ten, który oszukuje. A jednocześnie jednak wojownik. Już od momentu narodzin. Zapowiedź narodzin wskazywała na rywalizację – jeden silniejszy od drugiego, starszy miał stać się sługą młodszego (por. Rdz 25, 22nn). To było sprzeczne ze zwyczajem – pierworodny, starszy przejmuje wszystko. Pierwszy rodzi się Ezaw, ale Jakub nie poddaje się – trzyma brata za piętę. Szybko stało się jasne, że rywalizujący ze sobą bracia znajdują sprzymierzeńców w rodzicach. Izaak większą miłością darzy pierworodnego – Ezawa, a Jakub staje się oczkiem w głowie matki – Rebeki. Rywalizacja i podpowiedzi matki skłaniają Jakuba do podstępu. Ezaw zlekceważył wobec poczucia głodu to wszystko, co było związane z pierworództwem – sprzedaje je za miskę soczewicy. Jakub podstępem zdobywa także ojcowskie błogosławieństwo. Już nie tylko na mocy przysięgi Ezawa, ale także dzięki błogosławieństwu ojca, będzie się cieszył przywilejami zastrzeżonymi pierworodnemu. Do niego będzie należało dziedzictwo. Widzi już swoją chwałę, ale jeszcze nie dostrzega problemów. Dostrzeże je w momencie, kiedy zraniony podstępem brat Ezaw poprzysięga mu zemstę i śmierć. Jakub zamiast chwały odkrywa gorycz ucieczki.

W czasie ucieczki Jakub z chłopca staje się mężczyzną. Najpierw odkrywa w swoim życiu Boga, którego znał ze słyszenia. Odkrywa dopiero w czasie tułaczki wartość błogosławieństwa. Doświadcza wreszcie tego, czym jest oszustwo. On, który podstępem wykradł błogosławieństwo, doświadcza na własnej skórze w domu Labana, jak smakuje zraniona miłość. Po raz pierwszy Jakub, mimo siedmiu lat pracy, nie otrzymał tego, co chciał. To doświadczenie oszustwa, którego sam doświadczył, a także fakt, że kolejne siedem lat musi pracować, by zdobyć kobietę, którą pragnie poślubić, sprawia, że Jakub zaczyna rozumieć swoją niegodziwość wobec brata. Czternaście lat poza ojcowizną Jakub potrafił wykorzystać. Jest bogaty, ma rodzinę, ale wciąż nie potrafi uporządkować swojej relacji z bratem. Mimo bogactwa jest banitą. Chce wrócić na ojcowiznę, ale obawia się swojego brata. Przepaść między nim a bratem próbuje zasypać podarkami. Ale kończy się to niepowodzeniem. Szuka rozwiązania całej sytuacji, najpierw po ludzku, a kiedy jego spryt nie wystarcza, zwraca się ku Bogu. Na pustkowiu dochodzi do kolejnego spotkania z Bogiem. Tym razem Jakub musi stanąć do walki. Walczy z Bogiem, a jednocześnie walczy ze swoimi lękami, słabościami, obawami, walczy ze swoją nieuporządkowaną przeszłością. Wygrywa, a jest to zwycięstwo znaczące. Jakub-oszust staje się Izraelem. Walka z Bogiem to walka Jakuba o własny rozwój i własną tożsamość. Poprzez konfrontację, bardzo trudną, zakończoną wywichniętym biodrem, Jakub-Izrael staje się mężczyzną, który potrafi zmierzyć się ze swoją przeszłością i swoim teraz. Poprzez wielkie zmaganie z Bogiem, w którym zaryzykował życie, Jakub dorasta do tego, by spotkać się z bratem. Odkrywa także wartość ojcostwa. Odkrywa wartość braterskiej miłości. Przekonał się, jak bardzo Ezaw pragnął spotkania, które on chciał zastąpić namiastkami. Przestaje być banitą. Jest wzorem mężczyzny, który potrafi zmierzyć się z przeszłością, stawić wyzwanie teraźniejszości. Jest wreszcie wojownikiem, którego Bóg zaprasza do zmagań z życiem.

Dodaj komentarz


*

ŚWIĘTY O POWOŁANIU

Książka teolożki Marty Kowalczyk Błogosławiona Dorota z Mątowów. Życie i duchowość to przede wszystkim zapis duchowych doświadczeń tej mistyczki z XIV wieku....

RECENZJE

0 118

Kiedy sięga się po książkę, której tytuł ewidentnie jest oksymoronem, właściwie nie wiadomo, czego się spodziewać. Ryczące owieczki ze zdjęciem pięknego stada owiec, kto...