Home Powołani, powołane Klerycy w rytmach reggae

Kleryckie zespoły muzyczne to nie nowość, ale band w sutannach zdobywający nagrodę publiczności jednego z największych festiwali muzyki chrześcijańskiej w Polsce to już coś. Poza tym to pierwszy w dziejach lubelskiego seminarium zespół, który nagrał i wydał płytę.

„Jak to się zaczęło? Bardzo prosto. Spotkaliśmy się, wzięliśmy do ręki instrumenty i zaczęliśmy grać. Po wielu eksperymentach, prawdopodobnie z wszystkimi istniejącymi gatunkami muzyki, postanowiliśmy grać reggae, a zespół nazwaliśmy GoodGod. Nie pytaj nas, dlaczego taka nazwa i taki gatunek – sami nie wiemy…” – piszą na okładce swojej debiutanckiej płyty.

GoodGod, zespół Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie, został w tym roku uznany za najlepszy przez publiczność festiwalu „Debiuty”. Nazwa grupy jest równocześnie jej przesłaniem – klerycy grają i śpiewają o dobrym Bogu. Dowodem na to, jak sami mówią, jest także to, że w jednym czasie, w tym samym seminarium, pojawiło się tylu chłopaków z muzycznymi umiejętnościami.

Paweł uczył się grać na pianinie i śpiewał w chórze. Nauka nie poszła w las – w GoodGod jest wokalistą a klawisze zamienił na struny gitary elektrycznej. Za instrumenty klawiszowe odpowiedzialny jest Adrian, który z kolei w przeszłości uczył się gry na waltorni. Na dętych prym wiedzie jednak Michał z saksofonem tenorowym. Skład uzupełniają Dawid na basie oraz Franek na perkusji. Jednak instrumenty i śpiew to tylko narzędzia, do wypowiadania tego, co ważne.

Zespół powstawał od 2011 roku. Początkowo grał znane pieśni religijne. Potem klerycy zaczęli pracować nad ich aranżacjami. Stanęło na tworzeniu własnych utworów. Bali się tego, jak zostanie przyjęte reggae grane i śpiewane przez chłopaków w koloratkach. Pozytywne reakcje publiki dodały im animuszu. Lubelscy klerycy próbowali różnych gatunków, ale reggae to muzyka prosta technicznie i szybko trafia do młodych, a GoodGod ma na celu przede wszystkim ewangelizację. „Poprzez nasze granie i śpiewanie chcemy dotrzeć do każdego człowieka i sprawić, by poznał Jezusa, który jest naszym Panem i Zbawicielem” – zapewniają.

W ten sposób w 2014 r. powstał album „Droga ocalenia”, na którego okładce napisali m.in.: „Zachęcamy Cię do odwagi w rozeznawaniu Twojego powołania, do odwagi w pójściu za Jezusem. Droga do świętości jest wąska, ale jak bardzo piękna! Bo to przecież Chrystus jest tą Drogą – Drogą ocalenie!”.

Jakie są plany zespołu na przyszłość? Klerycy zdają się tu zupełnie na wolę Pana Boga, bo nie wiedzą czy wspólne granie i śpiewanie dane jest im tylko na czas seminarium, czy także później będą mogli razem mówić dźwiękami o tym, jak Bóg jest dobry.

***

Droga ocalenia (1)

Płyta „Droga ocalenia” jest kompozycją autorskich utworów oraz dwóch coverów. Zawiera 11 piosenek granych w stylu reggae. Bonus stanowią trzy piosenki lubartowskiego zespołu BeU. Dwa utwory z tego albumu podbiły listę przebojów radia RDN. „Droga” zespół BeU przez kilka tygodni plasowała się na pierwszym miejscu Listy z Mocą, zdobywając przy tym rekordową liczbę głosów. Uznaniem słuchaczy cieszyła się też piosenka kleryków „Przybądź Duchu Paraklecie”.

ŚWIĘTY O POWOŁANIU

Książka teolożki Marty Kowalczyk Błogosławiona Dorota z Mątowów. Życie i duchowość to przede wszystkim zapis duchowych doświadczeń tej mistyczki z XIV wieku....

RECENZJE

0 118

Kiedy sięga się po książkę, której tytuł ewidentnie jest oksymoronem, właściwie nie wiadomo, czego się spodziewać. Ryczące owieczki ze zdjęciem pięknego stada owiec, kto...