Home Powołanewsy „Młodość – projekt życia”

Niesamowita atmosfera ŚDM wróciła do Krakowa. Podczas koncertu „Młodość – projekt życia” z okazji 1. rocznicy ŚDM, w Tauron Arenie zgromadziło się około 10 tys. młodych ludzi, by ponownie przeżyć niezwykłe chwile radości. Nauczanie papieża Franciszka przypomniał w czasie katechez abp Marek Jędraszewski. 

Rocznicowe obchody ŚDM w Krakowie trwały dwa dni. 29 lipca młodzież zgromadziła się w kościele Matki Bożej Ostrobramskiej, gdzie pracują pijarzy, aby posłuchać katechez i świadectw.

Główną katechezę do młodych głosił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski, który nauczał młodzież także podczas ŚDM w 2016 roku.

W swojej katechezie abp Marek Jędraszewski odniósł się m.in. do słów ojca świętego Franciszka wypowiedzianych do młodzieży na Campus Misericordiae rok temu. Papież mówił wówczas o paraliżu niemocy jaki ogarnia młodych, o tym gdy młodzi „mylą szczęście z kanapą”, symbolem życia łatwego, wygodnego i nijakiego. – Trzeba mieć niemałą wrażliwość wewnętrzną, żeby zrozumieć, że to jest pozór szczęścia. To jest ułuda, to jest kłamstwo, to nie jest życie – to jest właśnie paraliż – tłumaczył metropolita krakowski.

– Kanapa nie daje wcale wolności. Trzeba nazwać „kanapą” zniewolenie. Myląc szczęście z konsumpcją tracimy wolność. Trzeba zerwać te pęta bardzo delikatnej, bardzo perwersyjnej formy zniewalania. Trzeba powiedzieć: stop, dosyć tego. Nie na tym polega nasze życie – nauczał arcybiskup.

Przypominając słowa papieża Franciszka, który namawiał młodych, by przechodząc przez życie pozostawili po sobie ślad, abp Marek Jędraszewski zachęcał młodych by zerwali się z kanapy, ubrali wyczynowe buty, zaczęli działać i poszli za Jezusem. – Dołączyli do tych, którzy rozgrywają mecz i w tym meczu dają z siebie wszystko, dla zwycięstwa swego człowieczeństwa, którego piękno i wielkość ukazał nam sam Pan Jezus zapraszający nas do życia wiecznego.

Pozostawienie śladu jest ważne ale metropolita krakowski przestrzegał by nie „budować domu na piasku”: – Ślad pozostawiony na piasku zostanie za chwilę zatarty. Jeśli chcemy zostawić ślad naszego życia, jeśli czujemy, że jest to nasz obowiązek, to musimy nasze życie budować na czymś trwałym. Wszyscy ochrzczeni mamy budować na skale i mamy być skałą dla innych. By na naszej wierze inni mogli budować swoje życie prowadzące do Boga.

– Nasze życie, które ma zmierzać ku nieśmiertelności, nasz ślad, który musi być trwały i piękny, musi być budowany na samym Panu Bogu – podkreślał metropolita.

Uczyńcie niedzielę trendy!

– Po ŚDM wielu szuka drogi dla siebie. Jak żyć, jak zostawić piękny ślad. I żeby to, w życiu każdej i każdego z nas, mogło się dokonać, trzeba przywrócić centralne miejsce Pana Boga w naszym życiu – mówił metropolita krakowski. Ważnym elementem tej bożej obecności jest świętowanie niedzieli, Dnia Pańskiego. Abp Marek Jędraszewski wzywał by przywrócić niedzieli jej świętość, zarówno przez sposób jej przeżywania, jak i właściwy, godny, strój w jakim uczestniczymy we Mszy świętej. – Od drobnych rzeczy rozpoczyna się budowanie właściwego miejsca Boga w życiu – przypomniał.

 Niedziela ma także wymiar solidarnościowy, tak w miłosierdziu, gdy zbieramy pieniądze dla ludzi potrzebujących, jak i w zrozumieniu, że powinien to być dzień wolny także dla osób zatrudnionych w marketach.

– Żeby Bóg był pierwszy potrzebna jest niedziela, potrzebne jest święto. Święto nas – Kościoła, ludzi wierzących – mówił hierarcha. Na koniec metropolita krakowski zwrócił się do młodzieży: – Aby takie życie było w Panu Bogu piękne to musimy zrobić wszystko, zaczynając od małych wspólnot, aby niedziela stała się – mówiąc waszym językiem – „trendy”. To jest nasz cud, to jest nasza niedziela, to jest nasze życie. To jest nasze bardzo konkretne schodzenie z kanapy – apelował abp. Marek Jędraszewski.

Oni zeszli z kanapy

O tym, jak Jezus działał w jego życiu, mówił raper Michał PAX Bukowski. – Pana Boga nie było w moim życiu – przyznawał Michał ostrzegając młodych, że nieczystość i pornografia mogą uzależnić nawet nastolatków. Chłopak postanowił z tym walczyć. – Świadomie oddałem swoje życie Jezusowi. Życie z Bogiem to lot bez spadochronu – opowiadał. – Bóg jest wielki, ma plany większe niż twoje marzenia – mówił raper. Zaproponował, by każdy po powrocie do domu wyznał: Jezu, oddaję Ci moje życie, i mój grzech. Jesteś moim Panem. – Brawa dla Jezusa! Dzięki Niemu żyję! – zakończył raper.

O swojej siostrze – Helenie Kmieć, wolontariuszce zamordowanej w Boliwii – mówiła Teresa Kmieć. – Dla niej było jak najbardziej naturalne, że jeżeli trzeba komuś pomóc to należy to zrobić. Nie robiła tego, żeby mówiono o niej, że jest taka wspaniała. Koleżanka Helenki, Paulina Plucińska mówiła: – Ona nigdy na kanapie nie usiadła. Zaufała Bogu na 100 procent. Prowadziła życie święte, ale jednocześnie normalne. Widać było jej boży zapał. Mam nadzieję, że w przyszłości Helenka będzie naszą świętą.

– Pan Bóg cały czas był przy nas – małżeństwo ze wspólnoty „Betania” opowiadało o tym jak zawierzyło Bogu chorobę swojego dziecka i o wsparciu modlitewnym w parafii i poprzez internet.

Zostawić trwały ślad

– Widzimy się ponownie nie tylko po to, żeby wspominać tamte dni, ale przede wszystkim, by zobaczyć, co wydarzyło się przez miniony rok – mówił na rozpoczęcie koncertu Marcin Korcz, jeden z prowadzących spotkanie. Podczas koncertu, przy udziale chóru i orkiestry ŚDM, wykonano znane utwory, które wprowadziły uczestników w klimat ŚDM, m.in. „Indecsribable”, „How great is our God” , „Mighty to save” czy „Błogosław duszo moja Pana”. Utwory wykonywali artyści znani z zeszłorocznego, sobotniego koncertu uwielbieniowego „Credo in Misericordiam Dei” jak Krzysztof Iwaneczko, Adam Krylik, Anna Gadt czy zespół TGD. Do artystów dołączyli także Anita Lipnicka, Arkadio, Marika czy Monika Kuszyńska, którzy poruszyli publiczność swoimi utworami.

Koncert był okazją nie tylko do wspólnych wspomnień, doświadczenia niezwykłej atmosfery, ale także podsumowania i dostrzeżenia działalności młodzieży podejmowanej przez ostatni rok. W czasie koncertu została wręczona statuetka nagrody Metropolity Krakowskiego „Młodość – projekt życia”. Przed ogłoszeniem laureatów, abp Marek Jędraszewski mówił o zadaniu postawionym młodym rok temu przez papieża Franciszka, by pozostawić po sobie trwały ślad – Są i powinny być takie ślady, które są widoczne, budują nową rzeczywistość, które nas dźwigają i pomagają żyć tak, jak Jezus tego od nas oczekuje. I takich śladów, tych mniej znanych, ale i tych wielkich i wspaniałych, po Światowych Dniach Młodzieży z zeszłego roku w Krakowie, jest na pewno bardzo wiele. I właśnie te najbardziej widoczne, dzięki którym buduje się nowa rzeczywistość młodych, młodego Kościoła w Krakowie, w Polsce, w Europie i na świecie, te najpiękniejsze i najbardziej przejmujące, chcielibyśmy właśnie w tym momencie wspomnieć, wyróżnić, i nagrodzić – mówił metropolita krakowski.

Laureaci zostali wyłonieni spośród 50 zgłoszeń. Nagroda została wręczona przy udziale Ambasadorów ŚDM, w sześciu kategoriach: nagroda specjalna: Góra Dobra; działalność społeczna: Stowarzyszenie GPS Kalwaria Zebrzydowska; działalność ewangelizacyjna: ŚDM Dekanat Dobczyce; aktywizacja środowiska lokalnego (parafialnego): Boży Młyn (Kraków); dzieła miłosierdzia: Wolontariat Młodych w Woli Batorskiej oraz nagroda indywidualna: Dominika Adamus (Zator) oraz Justyna Majchrzak (Rabka Zdrój).

Koncert zakończyło wspólne odśpiewanie hymnu ŚDM.

Nie bać się zaryzykować

Druga część obchodów rocznicy ŚDM obyła się 30 lipca, w niedzielę, w Sanktuarium św. Jana Pawła II, gdzie o godz. 12:30 metropolita krakowski przewodniczył uroczystej Eucharystii będącej nawiązaniem do niedzielnej Mszy Posłania celebrowanej przez papieża Franciszka na Campus Misericordiae w Brzegach koło Wieliczki przed rokiem.

– Trzeba zejść z kanapy, by iść za Chrystusem, a to wymaga jednoznacznej decyzji: dość z dotychczasowym stylem życia, myślenia i postępowania, w imię wolności, którą daje nam Chrystus – mówił abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. dziękczynnej za owoce ŚDM. Hierarcha zaznaczył, że Chrystus domaga się od nas ryzyka i gotowości, by „porzucić wszystko, co dotąd jawiło się jako szczęście i zrozumieć, że to szczęściem nie było, ale iluzją, której się poddawaliśmy”. Zauważył także, że potrzebna jest mądrość, dzięki której człowiek potrafi oceniać to, co jest prawdziwie dobre i odrzucać to, co jawi się złe.

– Jeżeli zależy nam, by owoce ŚDM były trwałe i dobre, potrzeba nam gotowości do ryzyka, by pójść za Jezusem zdecydowanie i jednoznacznie aż do końca. I trzeba nam też Jego mądrości, której nas uczy, byśmy umieli otwierać się coraz bardziej na dobro i na wyzwania dobra – kontynuował kaznodzieja, tłumacząc, że jeżeli człowiek otworzy serce na autentyczną dobroć, to sam zobaczy, jak będzie się powiększało i otwierało na coraz nowe horyzonty dobrego działania.

– Jeżeli jest w nas gotowość do pójścia za Chrystusem, zaryzykowania życia z Nim i dla Niego, jeżeli w nas jest Jego mądrość, nie będziemy sami, Bóg będzie z nami współdziałał dla dobra, które tworzymy – przekonywał metropolita krakowski.

Na podstawie informacji z Biura Prasowego Archidiecezji Krakowskiej i Katolickiej Agencji Informacyjnej

Dodaj komentarz


*

ŚWIĘTY O POWOŁANIU

Książka teolożki Marty Kowalczyk Błogosławiona Dorota z Mątowów. Życie i duchowość to przede wszystkim zapis duchowych doświadczeń tej mistyczki z XIV wieku....

RECENZJE

0 29

W historii Narodu Wybranego było wiele kobiet, które odegrały w niej jakąś rolę, mniej lub bardziej ważną. Była Ewa, a tuż za...