Home Papież o powołaniu Podążajcie za swoimi marzeniami

11 sierpnia w starożytnym Cyrku Maksencjusza Papież Franciszek spotkał się z ponad 70 tys. młodych ludzi, którzy przybyli prawie ze wszystkich włoskich diecezji. Wydarzenie przebiegało pod hasłem “Jesteśmy tutaj” i było etapem przygotowań młodzieży i Kościoła we Włoszech do październikowego Synodu Biskupów, poświęconego młodemu pokoleniu, wierze i rozeznawaniu powołania. W czasie wieczornego nabożeństwa młodzież zadawała pytania Ojcu Świętemu.

Marzenia

23-letnia Letizia i 20-letni Lucamatteo zapytali, czy warto marzyć o czymś wzniosłym, a nawet mało realnym.

W odpowiedzi Ojciec Święty podkreślił, że “marzenia są bardzo ważne, poszerzają spojrzenie, pomagają nam ogarnąć horyzont, żywić nadzieję w każdym codziennym działaniu”. “Są waszą odpowiedzialnością i waszym skarbem” – zaznaczył. Zauważył, że “młody, który nie umie marzyć, jest znieczulony, nie zrozumie życia i jego siły”. Dlatego wezwał młodych, aby nie pozwolili okraść się z marzeń i zachęcił ich, aby “przemieniali swe dzisiejsze marzenia w rzeczywistość w przyszłości”. Zaapelował ponadto, aby marzyli o czymś wielkim, a nie o wygodnictwie i dobrobycie, “które usypiają młodych i czynią z kogoś odważnego młodzieńca kanapowego”. Powtórzył swe wcześniejsze porównania o “emerytach w wieku 20 czy 22 lat”. “Młody człowiek, który marzy, idzie naprzód, nie staje się szybko emerytem!” – podkreślił papież.

Zwrócił uwagę, że wielkie i prawdziwe marzenia to te, które są płodne, gdyż myślą nie o sobie tylko, ale “o nas”, wychodzą poza siebie, rodzą nowe życie. Potrzebują one “niewyczerpanego źródła nadziei i potrzebują Boga, aby nie stały się złudzeniami albo majaczeniami o wszechmocy”. Marzenia młodych budzą nieraz lęki u dorosłych – mówił dalej papież. I w tym kontekście przypomniał pewnego młodego Włocha z XIII wieku, który odważył się marzyć i potrafił w ten sposób zmienić historię Włoch – był to św. Franciszek. Dodał, że marzeń nie można kupić, są one darem, które Bóg rozsiewa w sercach ludzi.

“Nosicie w sercach te błyszczące gwiazdy, które są waszymi marzeniami, waszymi snami: one są waszym zadaniem i waszym skarbem. Sprawcie, aby były także waszą przyszłością! – mówił Franciszek. – I to jest praca, którą musicie wykonać: przemienić dzisiejsze marzenia w przyszłą rzeczywistość. Aby to mogło się stać musicie być odważni. Nieście je z odwagą, odwagą wobec przeciwności, trudności, wobec tego wszystkiego, co chce przytłumić wasze sny”.

Odwołując się do powiedzenia św. Jana XXIII, który mawiał, że nie poznał nigdy takiego pesymisty, który uważałby, że zrobił coś dobrze, Papież wezwał młodych, aby nigdy nie stawali się pesymistami, ale z odwagą, podejmując ryzyko realizowali swoje marzenia.

Rodzina

24-letnia Martina zapytała, dlaczego “marzenia o prawdziwych stosunkach międzyludzkich, o założeniu rodziny są uważane za mniej ważne od innych i winny być podporządkowane osiągnięciu najpierw stabilizacji zawodowej lub innym celom”. Oświadczyła też, że młodzi bardzo potrzebują dorosłych, którzy będą dla nich autorytetami i przewodnikami na drodze życiowej.

Franciszek nazwał jej wypowiedź “odważną”, która “porusza nas”, po czym wskazał, że umiejętność dokonania właściwego wyboru i możność decydowania o sobie wydaje się być najwyższym wyrazem wolności i w pewnym sensie tak rzeczywiście jest. Tyle, że dzisiaj często chodzi o rozumienie wolności bez zobowiązań, bez angażowania się i zawsze z pewnym poczuciem ucieczki.

“Wybieram, ale, zawsze jest jakieś ale, które nieraz staje się większe od wyboru i przytłumia go” – stwierdził Ojciec Święty. Zaznaczył, że warto zaryzykować miłość, ale tę prawdziwą, nie coś, co jest miłosnym entuzjazmem, udającym ją. 

“Miłość oznacza sprzedać wszystko, co się ma, aby kupić tę jedną drogocenną perłę. Wszystko. Dlatego miłość jest wierna. Jeżeli pojawia się niewierność, nie ma miłości; albo jest to miłość chora, mała, która się nie rozwija – stwierdził Papież. – Sprzedać wszystko dla jednej tylko rzeczy. Pomyślcie o tym dobrze, tak na serio. Nie bójcie się myśleć o miłości: ale takiej, która nie boi się ryzyka, miłości wiernej, miłości, która pozwala drugiemu się rozwijać i wtedy razem się rośnie. Pomyślcie o płodnej miłości”.

Papież podkreślił, że “największym wrogiem miłości jest podwójne życie”, bo “niewierność nie jest miłością”. Dodał, że “największą wolnością jest wolność miłości”, a “miłość nie jest zawodem, ale jest życiem”.

Franciszek wezwał rodziców, aby pomagali młodym dojrzewać, gdy przychodzi miłość i aby młodzi nie odkładali jej na później. I dodał, że mąż ma za zadanie starać się, aby jego żona była jeszcze bardziej kobietą, a zadaniem żony jest, aby jej małżonek był jeszcze bardziej mężczyzną. “To jest jedność, oto ideał miłości i małżeństwa” – zakończył swą odpowiedź na drugie pytanie papież.

Cierpienie

Jako trzeci głos zabrał 27-letni Dario, pracujący jako pielęgniarz w zakładach opieki paliatywnej. Jego codzienne zajęcie stawia przed nim stale pytanie o obecność i dobroć Boga w obliczu bezmiaru ludzkiego cierpienia. Poruszył też sprawę coraz większego – jego zdaniem – oddalania się i zamykania się w sobie Kościoła, wstrząsanego w dodatku licznymi skandalami.

Ojciec Święty zaznaczył na wstępie, że jest wiele pytań, na które trudno znaleźć zadowalającą odpowiedź, szczególnie w obliczu cierpienia ludzi, a jeszcze bardziej dzieci. Aby próbować na nie odpowiedzieć, trzeba przede wszystkim nauczyć się wsłuchiwać się w cierpienia, w problemy, umieć zachować milczenie i pozwolić mówić innym. Potrzebne jest świadectwo, bo tam, gdzie go nie ma, nie ma też Ducha Świętego – mówił dalej Franciszek. Przywołał świadectwa pierwszych chrześcijan, których podziwiano za ich wzajemną miłość, bo potrafili słuchać a potem żyć Ewangelią.

Papież wspomniał też o faryzeuszach, którzy ze swą wiarą wynosili się nad innych i w tym kontekście przypomniał obiad, jaki spożył z młodymi w Krakowie. Jeden z jego uczestników powiedział wówczas, że ma przyjaciela agnostyka i zapytał, co ma mu powiedzieć, aby tamten zrozumiał, że “nasza religia jest prawdziwa”. I Franciszek mu odpowiedział: “Zacznij żyć jak chrześcijanin, to on cię zapyta, dlaczego żyjesz tak”.

Zaznaczył też, że “skandalem jest Kościół formalny, nie świadczący, zamknięty, który nie wychodzi ku innym”. “Jezus uczy nas tej drogi wychodzenia od siebie, drogi świadectwa” – dodał wskazując, że “bez świadectwa czynimy Go więźniem naszych formalizmów, naszych zamknięć, egoizmu i klerykalizmu”, a klerykalizm jest wypaczeniem Kościoła, który nie należy tylko do księży, ale do wszystkich”. “Kościół bez świadectwa jest tylko dymem” – przestrzegł na zakończenie Ojciec Święty.

Odwaga

Czuwanie modlitewne, w czasie którego Franciszek odpowiadał na pytania wypełnione było także śpiewem, chwilami refleksji oraz krótkimi filmami video. Czytano także fragmenty Pisma św., m.in. Ewangelię św. Jana (20, 1-8) o Piotrze i Janie, którzy w poranek zmartwychwstania pobiegli do grobu. Papież odnosząc się do tego fragmentu podkreślił, że Kościół potrzebuje młodych, którzy biegną szybciej, aby spotkać Zmartwychwstałego.

“Nie zadowalajcie się rozważnymi krokami tych, którzy stają na końcu kolejki. Trzeba odwagi, by zaryzykować skok naprzód, skok śmiały i szalony, aby marzyć i urzeczywistnić, jak Jezus, Królestwo Boże i zaangażować się na rzecz ludzkości bardziej braterskiej – mówił Ojciec Święty. – Potrzebujemy braterstwa. Będę szczęśliwy, widząc, że biegniecie szybciej niż ci w Kościele, którzy są trochę opieszali i lękliwi, pociągnięci tym jakże bardzo umiłowanym Obliczem, które wielbimy w Najświętszej Eucharystii i rozpoznajemy w ciele cierpiącego brata. Niech Duch Święty pobudza was w tym biegu naprzód. Kościół potrzebuje waszego rozmachu, waszych intuicji, waszej wiary. Potrzebujemy tego. A gdy przybędziecie tam, dokąd jeszcze nie dotarliśmy, miejcie cierpliwość, aby na nas poczekać, tak jak Jan czekał na Piotra przed pustym grobem”.

 

Źródło: KAI / Vatican News

Dodaj komentarz

ŚWIĘTY O POWOŁANIU

W numerze poświęconym tematowi świętości chcemy przedstawić Wam jednego z trzech wyniesionych dotąd do godności świętych pijara. Najstarszego wiekiem, ale najmłodszego stażem kanonizacyjnym. Jego...

RECENZJE

0 332

Kiedy przyglądamy się biblijnym patriarchom, dochodzimy do wniosku, że każdy z nich jest na swój sposób intrygującą postacią. Izaak, którego wywiodła w...