Home Papież o powołaniu Idźcie naprzód sprawdzając czy jesteście na właściwej drodze

Na przełomie listopada i grudnia 2017 roku papież Franciszek odbył podróż apostolską do Birmy i Bangladeszu. Dwukrotnie spotkał się z młodymi tych azjatyckich krajów. „Chciałbym was prosić, abyście krzyczeli, ale nie głosem, nie w taki sposób. Chciałbym, abyście krzyczeli swoim życiem, swoim sercem, tak, byście byli znakiem nadziei dla tych, którzy są zniechęceni, ręką wyciągniętą ku chorym, uśmiechem życzliwie przyjmującym obcokrajowców, troskliwym wsparciem dla samotnych” – mówił Franciszek 30 listopada do młodych Birmańczyków. Dwa dni później zachęcał młodych Bengalczyków, by zawsze szli naprzód, sprawdzając jednak, czy są na właściwej drodze. „Co to znaczy? To znaczy wiedzieć, jak podróżować w życiu, a nie błąkać się bez celu. Nasze życie nie jest nieukierunkowane; ma cel, dany nam przez Boga. On nas prowadzi, ukierunkowując nas swoją łaską” – mówił papież.

Krzyczcie! Ale nie głosem, a swoim życiem!

„Bądźcie odważni, wspaniałomyślni, a przede wszystkim radośni” – z tymi słowami zachęty zwrócił się papież do młodych Birmańczyków, z którymi modlił się na mszy w katedrze Najświętszej Maryi Panny w Rangunie. Podkreślił, że dzięki swej młodości, wierze i entuzjazmowi są oni przekazicielami „dobrej nowiny”. Ale jak można mówić o dobrej nowinie, gdy wielu cierpi, a wokół tyle jest niesprawiedliwości, ubóstwa, nędzy? – pytał Franciszek.

„Chciałbym jednak, aby z tego miejsca wyszło bardzo jasne przesłanie. Chciałbym, aby ludzie wiedzieli, że wy, młodzi mężczyźni i kobiety z Birmy, nie boicie się wierzyć w dobrą nowinę o Bożym miłosierdziu, ponieważ ma ono imię i twarz – Jezusa Chrystusa. Jako posłańcy tej dobrej nowiny bądźcie gotowi przekazywać słowo nadziei Kościołowi, waszej ojczyźnie, światu. Bądźcie gotowi nieść dobrą nowinę braciom i siostrom, którzy cierpią i potrzebują waszych modlitw i solidarności, ale także waszej pasji na rzecz praw człowieka, sprawiedliwości i rozwoju tego, czym obdarza Jezus: miłości i pokoju” – mówił papież.

Nawiązując do czytania z Listu do Rzymian (10, 14-15) Franciszek zaproponował młodym jako życzliwy im dziadek – tak sam siebie określił – odpowiedź na pytania stawiane przez św. Pawła, które dotyczą naszego miejsca w planie Bożym. Aby inni mogli usłyszeć o Bogu i uwierzyć, muszą Go znaleźć w ludziach, którzy byliby autentyczni, prawdziwi. Być takimi pomaga Pan, dlatego trzeba z Nim rozmawiać na modlitwie. Inspiracją do takiej postawy – zaznaczył papież – mogą być także rozmowy ze świętymi, jak chociażby z patronem dzisiejszego dnia, Apostołem Andrzejem.

„Był prostym rybakiem, a stał się wielkim męczennikiem, świadkiem miłości Jezusa. Zanim jednak stał się męczennikiem, popełnił błędy i musiał być cierpliwy, musiał uczyć się stopniowo, jak być prawdziwym uczniem Chrystusa. Wy również nie bójcie się uczyć na własnych błędach! Niech święci prowadzą was do Jezusa, ucząc was powierzania swojego życia w Jego ręce. Wiecie, że Jezus jest pełen miłosierdzia. Podzielajcie z Nim zatem wszystko, co macie w sercu: lęki i zmartwienia, marzenia i nadzieje. Pielęgnujcie życie wewnętrzne, tak jakbyście czynili z ogrodem czy polem. Wymaga to czasu, wymaga cierpliwości. Ale tak jak rolnik umie czekać na wzrost urodzaju, podobnie, jeśli będziecie umieli być cierpliwi, Pan da wam, że przyniesiecie owoc obfity; owoc, którym będziecie później mogli dzielić się z innymi” – mówił ojciec święty.

Papież wezwał młodych Birmańczyków, aby byli uczniami-misjonarzami, posłańcami dobrej nowiny Jezusa; aby zadawali pytania, które zmuszają do myślenia. A fakt, że jest ich niewielu, rozproszonych po różnych częściach kraju, niech przypomina, że Ewangelia wyrasta z małych korzeni.

„Dlatego zróbcie trochę hałasu! Chciałbym was prosić, abyście krzyczeli, ale nie głosem, nie w taki sposób. Chciałbym, abyście krzyczeli swoim życiem, swoim sercem, tak, byście byli znakiem nadziei dla tych, którzy są zniechęceni, ręką wyciągniętą ku chorym, uśmiechem życzliwie przyjmującym obcokrajowców, troskliwym wsparciem dla samotnych” – podkreślił papież.

Mówiąc o misji, jaką mają do wypełnienia wierzący, Franciszek zaznaczył, że nie jesteśmy w niej nigdy sami, bo jest obok nas Jezus. A pójściu za Nim ma towarzyszyć świadomość, że jest On zawsze przed nami, więc nie należy rzucać się do przodu o własnych siłach.

Kończąc homilię do młodych Birmańczyków papież zachęcił ich do spojrzenia na Maryję, aby na Jej wzór umieli przyjąć dobrą nowinę i czynili dar z siebie, powierzając się miłującej opiece Boga. „Obyście jak Maryja byli wszyscy łagodni, ale mężni w niesieniu innym Jezusa i Jego miłości” – mówił ojciec święty.

Stale aktualizujcie boskie oprogramowanie w waszym sercu

„Nasze życie ma cel dany nam przez Boga. On nas prowadzi swą łaską” – mówił papież na spotkaniu z młodymi Bengalczykami. Odniósł się do ich niełatwej sytuacji. Przypomniał jednak, że zgodnie z opinią jednego z bengalskich poetów, Kazi Nazrula Islama, tamtejsza młodzież jest nieustraszona, „nawykła do wyrywania światła z łona ciemności”. Franciszek zachęcał młodych, by zawsze szli naprzód, sprawdzając jednak, czy są na właściwej drodze.

„Co to znaczy? To znaczy wiedzieć, jak podróżować w życiu, a nie błąkać się bez celu. Nasze życie nie jest nieukierunkowane; ma cel, dany nam przez Boga. On nas prowadzi, ukierunkowując nas swoją łaską. To tak, jakby umieścił w nas oprogramowanie, które pomaga nam rozpoznać Jego boski plan i w wolności nań odpowiedzieć. Ale podobnie jak każde oprogramowanie, także ono musi być stale aktualizowane. Aktualizujcie wasz program na bieżąco, słuchając Pana i godząc się na wyzwanie, jakim jest wypełnianie Jego woli” – powiedział ojciec święty.

Franciszek zwrócił następnie uwagę na pielęgnowanie w sobie mądrości zrodzonej z wiary. To ona nas ukierunkowuje i sprawia, że idziemy właściwą drogą.

„Nie jest to fałszywa mądrość tego świata. To mądrość, którą można dostrzec w oczach rodziców i dziadków pokładających ufność w Bogu. Jako chrześcijanie możemy zobaczyć w ich oczach światło obecności Boga; światło, które odkryli oni w Jezusie będącym mądrością Bożą (por. 1 Kor 1,24). Aby otrzymać tę mądrość, musimy patrzeć na świat, na nasze sytuacje, nasze problemy, na wszystko oczami Boga. Otrzymujemy tę mądrość, kiedy zaczynamy widzieć rzeczy Bożymi oczyma, słuchać innych Bożymi uszami, miłować Bożym sercem i oceniać sprawy wartościami Boga. Ta mądrość pomaga nam rozpoznawać i odrzucać fałszywe obietnice szczęścia. Kultura, która składa fałszywe obietnice, nie może wyzwolić; prowadzi jedynie do egoizmu, który wypełnia serce mrokiem i goryczą” – mówił ojciec święty.

„Boża mądrość pomaga nam również spojrzeć poza siebie, aby dostrzec dobro naszego dziedzictwa kulturowego. Wasza kultura uczy was szacunku dla osób starszych. Jak już powiedziałem, starsi pomagają nam docenić ciągłość pokoleń. Niosą z sobą pamięć i mądrość doświadczenia, która pomaga nam uniknąć powtarzania błędów przeszłości. Ludzie starsi mają charyzmę wypełniania dystansów, ponieważ zapewniają, że najważniejsze wartości są przekazywane dzieciom i wnukom. Poprzez ich słowa, ich miłość, ich uczucia i ich obecność możemy zrozumieć, że historia nie zaczęła się wraz z nami, ale jesteśmy częścią starodawnego «podróżowania» i rzeczywistość jest większa od nas. Rozmawiajcie ze swoimi rodzicami i dziadkami; nie spędzajcie całego dnia z telefonem komórkowym, nie zważając na świat wokół was!” – powiedział ojciec święty.

Na zakończenie Franciszek wezwał bengalską młodzież do pielęgnowania w sobie nadziei. Przypomniał, że dla chrześcijan jej źródłem jest osobiste spotkanie z Jezusem na modlitwie, w sakramentach i w ubogich.

Źródło: Radio Watykańskie

Dodaj komentarz

ŚWIĘTY O POWOŁANIU

Sprawdzony przepis na niebo? Oddać całe życie na ziemi drugiemu człowiekowi. Szczególnie takiemu, który sam już nie może się o siebie zatroszczyć.

RECENZJE

0 96

Kiedy przyglądamy się biblijnym patriarchom, dochodzimy do wniosku, że każdy z nich jest na swój sposób intrygującą postacią. Izaak, którego wywiodła w...