Home Listy o powołaniu We wszystkim szukać i wybierać Jezusa

Droga Siostro! Od jakiegoś czasu zbieram odwagę, by do Siostry napisać. Nikomu o tym jeszcze nie mówiłam, ale już dłużej nie mam siły o tym milczeć i muszę się z kimś podzielić swoimi wątpliwościami. Chodzi o moje powołanie, czy raczej o to, czy je mam. Bo myśl o tym, że może powinnam zostać siostrą zakonną nie daje mi spokoju. Na początku myślałam, że tak. Byłam pewna, ale teraz nie wiem. Kiedyś łatwiej mi się modliło, chętniej chodziłam do kościoła. Teraz jest jakoś inaczej. No i nie wiem, czy jak tak będzie dalej, to wytrzymam w zakonie? Co Siostra o tym myśli? Czekam na odpowiedź. Dorota

Szczęść Boże, Doroto!

Przede wszystkim w życiu zakonnym nie chodzi o to, by „wytrzymać”, ale by żyć. I to żyć jak najpełniej i jak najpiękniej. Jezus chce, byśmy „mieli życie i mieli je w obfitości” (J 10, 10). I nie jest to tylko piękne zdanie lub zapowiedź dalekiej wieczności. Pan Bóg chce, byśmy już teraz doświadczali szczęścia i radowali się Jego darami. Nasz styl życia, nasze powołanie także do nich należą. Ważne jest, czy w Twoim odczuciu życie zakonne może dać Ci szczęście? A jeśli tak, to na czym to szczęście będzie polegało?

Nie piszesz, w jaki sposób doszłaś do wniosku, że powinnaś być siostrą zakonną. Owszem czasami takie myśli pojawiają się, jakby nieproszone, trochę wbrew naszej woli. Jednak często, zanim przyjdą, rozwija się nasza relacja z Jezusem. Przestaje On być tylko „bohaterem recytowanych modlitw”, a staje się Osobą – żywą, realną i ważną – we wszystkim, co robimy. Zaczynamy pytać Go, co myśli o naszych wyborach, pojawia się w naszych myślach i planach. Jego zdanie staje się coraz ważniejsze, a Jego obecność – niezastąpiona. Jezus staje się naszym najlepszym Przyjacielem. I w tej relacji to, co robimy schodzi na drugi plan. Najważniejsze staje się, by to „coś” robić z Jezusem.

Czy Jezus jest dla Ciebie Przyjacielem? Jeśli tak, rozmawiaj z Nim często o tym, co czujesz, o pragnieniach i myślach, które się w Tobie rodzą. Jestem przekonana, że wcześniej, czy później dostaniesz odpowiedź na swoje pytania i odkryjesz, jaka jest Twoja życiowa droga. W gruncie rzeczy – sekretem szczęśliwego życia jest to, by we wszystkim szukać i wybierać Jezusa.

Niech On sam odkrywa przed Tobą sens Twojego życia,

z modlitwą, s. Katarzyna

Dodaj komentarz

ŚWIĘTY O POWOŁANIU

Sprawdzony przepis na niebo? Oddać całe życie na ziemi drugiemu człowiekowi. Szczególnie takiemu, który sam już nie może się o siebie zatroszczyć.

RECENZJE

0 239

Kiedy przyglądamy się biblijnym patriarchom, dochodzimy do wniosku, że każdy z nich jest na swój sposób intrygującą postacią. Izaak, którego wywiodła w...