Home Listy o powołaniu Twoje powołanie tkwi w Twoim sercu i w Twojej relacji z Bogiem

Szczęść Boże!

Mam na imię Sylwia i jestem studentką III roku pedagogiki. Siostry adres znalazłam w Internecie i piszę z nadzieją, że mi Siostra pomoże. Wszystko zaczęło się w liceum, choć już wcześniej moja babcia wspominała jak bardzo chciałaby mieć wnuczkę zakonnicę. Ale gdy byłam w liceum, nie mówiła o niczym innym. Powtarzała, jaki to zaszczyt dla rodziny i dla mnie. Wtedy jakoś zostawiłam to za sobą, poszłam na studia. Ale coraz częściej to do mnie wraca. Wiem, że babcia ma rację, że nie ma nic lepszego od służby Bogu. Należę od dawna do różnych grup parafialnych – Dzieci Maryi, schola, oaza i nie wyobrażam sobie siebie bez Boga i życia bez relacji z Nim. Ale nie znalazłam jeszcze zakonu, do którego mogłabym wstąpić. Poznałam wiele sióstr. Jedne są fajniejsze, inne mniej. Niektóre bardzo rozmodlone, niektóre bardziej „ludzkie”, czy stąpające po ziemi i żyjące ziemskimi sprawami. Nie umiem zdecydować. Piszę więc do Siostry prosząc o pomoc w wybraniu zgromadzenia dla mnie. Lubię pracę z dziećmi, dobrze czułam się na praktykach w szkole. Może to jest jakaś podpowiedź? Czekam na Siostry list. Z Bogiem.

Sylwia

Szczęść Boże, Sylwio!

Bardzo dziękuję za Twój list i zaufanie. Powierzasz mi zadanie bardzo trudne, oczekując, że na odległość, po jednym liście, będę umiała Ci wskazać kierunek twojego życia. Nie jest to łatwe, dlatego postaram się wszystko kolejno wyjaśnić.

Sylwio, z Twojego listu nie wynika jasno, że masz powołanie zakonne. Nie przedstawiasz swoich argumentów, tylko powołujesz się na słowa babci. Dlatego mam wrażenie, że to raczej jej zależy na tym, byś wstąpiła do zakonu. Owszem, należy oddać babci słuszność. Wartość służby Bożej jest niezaprzeczalna. Co więcej, jako osoba konsekrowana, od początku mojego pobytu w zgromadzeniu jestem głęboko przekonana, że Pan Bóg dał mi najlepsze życie i powołanie. Jestem bardzo szczęśliwa jako siostra pijarka i nie ma dnia, bym za moje powołanie nie dziękowała Bogu. Jednak nie uważam, by było to jedyne wartościowe powołanie i styl życia dla chrześcijanina. Każdy z nas jest potrzebny, każdy z nas ma swoje miejsce i zadanie do wykonania tam, gdzie jest – na chwałę Boga i pożytek bliźniego. Każdy. Zakonnik, małżonek, osoba samotna. Chodzi nie o konkretne powołanie, lecz o wypełnienie woli Boga wobec nas, o realizację Bożego planu zbawienia. W takiej perspektywie każde powołanie przestaje być celem, a staje się drogą do zjednoczenia z Bogiem.

Piszesz, że spotkałaś różne siostry, pobożne i mniej pobożne, rozmodlone i takie, które żyją bardziej ziemskimi sprawami. Wszędzie możesz spotkać mniej lub bardziej pociągające przykłady. Pytanie zasadnicze brzmi: który z tych przykładów Cię pociąga? Kiedyś mój katecheta powiedział, że powołanie ma się wtedy, gdy widząc kogoś żyjącego pięknie, chcesz żyć jak on, a na widok kogoś żyjącego źle, chciałabyś żyć lepiej od niego.

Może ta uproszczona metoda rozeznawania pomoże Ci choć trochę w podjęciu decyzji? Jaki styl życia, jakie powołanie Cię pociąga na tyle, byś chciała żyć nim najpiękniej jak potrafisz i by zły przykład innych nie zniechęcał Cię, lecz przeciwnie, popychał do jeszcze bardziej ofiarnego i wspaniałomyślnego poświęcenia życia? Naszym pierwszym i najważniejszym powołaniem jest miłość. Tylko ta droga, która otwiera Cię na Boga i drugiego ma sens.

Odpowiedź na to, jakie jest Twoje powołanie tkwi w Twoim sercu i w Twojej relacji z Bogiem. Dlatego radzę, byś zatroszczyła się o swój czas modlitwy, byś rozważała Słowo Boże, korzystała z sakramentów. Jestem pewna, że Pan Bóg da Ci z czasem poznać swoje plany względem Ciebie. Niech Jego miłość Cię umacnia.

Z modlitwą, s. Katarzyna

Dodaj komentarz


*

ŚWIĘTY O POWOŁANIU

buy Lasix online Książka teolożki Marty Kowalczyk Błogosławiona Dorota z Mątowów. Życie i duchowość to przede wszystkim zapis duchowych doświadczeń...

RECENZJE

0 28

Nie sięgam po fantastykę, ponieważ nie leży ona w kręgu moich zainteresowań literackich. Tym razem jednak sięgnęłam. Mogłabym przyznać, że nie miałam...