Home Listy o powołaniu Szukaj pomocy w realu

Króluj nam, Chryste,

mam na imię Mikołaj i chodzę obecnie do drugiej klasy technikum. Kontakt do pijarów znalazłem na portalu MojePowolanie.pl i postanowiłem napisać. Od wielu lat zmagam się z grzechami nieczystymi. Najpierw była to zwykła ciekawość, potem coś w rodzaju samotnego eksperymentowania. Dziś to już chyba prawdziwy nałóg. Są dni i tygodnie, kiedy żyję w czystości i kiedy nawet nie przychodzą pokusy. Ale są też takie okresy, kiedy grzech pociąga za sobą kolejny grzech. Czuję się wtedy, jakbym staczał się po równi pochyłej. 

Przeczytałem kilka książek o czystości. Nie potrafię policzyć godzin, które spędziłem przed Internetem, wysłuchując różnych konferencji i kazań na temat czystości. Internet pełen jest takich dobrych rad. Czasem mi to pomaga, ale nie zawsze. Czasem się nawet zastanawiam, czy mi to bardziej nie szkodzi niż pomaga. Czy bardziej nie rozbudza to mojej ciekawości.

I jeszcze mam pewną wątpliwość. Całkiem przypadkiem znalazłem w Internecie takie strony, gdzie prowadzona jest transmisja z kaplic, w których wystawiony jest Najświętszy Sakrament. Tzw. internetowa adoracja. Nie wiem, jak traktować taką transmisję. Czy można to traktować tak, jakby się było w kościele na prawdziwej adoracji? Będę wdzięczny za odpowiedź, życzę Ojcu dużo łask Bożych i światła od Boga, bo wiem, że pomaga Ojciec młodym takim jak ja, a to wcale nie jest łatwe. 

Mikołaj

 

Szczęść Boże, Mikołaju,

Dziękuję za Twojego maila i za to, że właśnie u pijarów szukasz odpowiedzi na swoje wątpliwości. Siadam więc, raz jeszcze czytam Twoją wiadomość i odpisuję. 

Sam widzisz, że w Internecie można znaleźć ogrom treści, które nam w życiu duchowym pomagają i równie wiele takich materiałów, które mogą nam bardzo zaszkodzić. Dobrze, że w trosce o swoją relację z Jezusem starasz się szukać i wybierać to, co pomaga. Rzeczywiście, dobrych i godnych polecenia nagrań w Internecie nie brakuje. Osobiście bardzo cenię sobie m.in. mądre rady p. Jacka Pulikowskiego, który bardzo przystępnym językiem mówi o rzeczach nieraz bardzo trudnych. 

Chyba każdy, kto czuje się trochę zagubiony w swoim życiu, szuka przewodników. Można ich znaleźć w mądrych internetowych nagraniach, ale – i to jest najważniejsza moja rada dla Ciebie, Mikołaju – można ich znaleźć także w realu. I trzeba ich tam szukać. Do tego zachęcam.

Nie ma wątpliwości, że obok internetowych mentorów, warto mieć kogoś, kto nie tylko będzie do nas mówił z ekranu komputera, ale przede wszystkim kogoś, kto zechce nas wysłuchać i z nami porozmawiać. Myślę tu o kimś, kogo można by nazwać kierownikiem duchowym, takim duchowym towarzyszem, który będzie szedł obok nas i będzie pomagał rozpoznawać nam szatańskie zasieki. 

Potrzebujemy takich „realnych” ludzi wokół siebie. Kościół od wieków zachęca, by mieć duchowych przewodników a polskie, mało znane powiedzenia mówi nam, że „nikt sam siebie za włosy z bagna nie wyciągnął”. Kiedy siedzimy w bagnie grzechu, potrzebujemy kogoś, kto poda rękę, kto podtrzyma. Kogoś, kto wesprze dobrym słowem, klepnie po ramieniu z aprobatą albo zwyczajnie zachęci do odważniejszej walki i pracy nad sobą.

Warto zwrócić tu także uwagę na to, co nazywamy życiem sakramentalnym. Żaden – nawet najmądrzej „internetowy” prelegent – nie da nam uzdrowienia, które dokonuje się w sakramencie pojednania i pokuty. Nie odrzucając więc dobrych treści, które można znaleźć w Internecie i wykorzystać dla własnego rozwoju, warto też pomyśleć i o tej płaszczyźnie naszej duchowości, która łączy się z sakramentem spowiedzi. Dlatego – jeśli miałbym Ci dziś dać jakąś radę czy podpowiedź – to bez wątpienia zachęciłbym Cię do szukania ojca duchownego i stałego spowiednika. To najlepsza i najskuteczniejsza pomoc w wychodzeniu z grzechów. Także z tych, które nazywamy naszymi nałogami. 

Myślę, Mikołaju, że masz wokół siebie takich kapłanów, którzy zechcą towarzyszyć Ci na Twojej drodze. Nie miej oporów przed podejściem i poproszeniem o spotkanie, rozmowę, kierownictwo duchowe. Nawet jeśli nie zawsze będzie to łatwe, próbuj. I już teraz módl się o takiego duchowego towarzysza tak, jak kiedyś modliła się o niego s. Faustyna Kowalska. Pan Bóg wysłuchał jej modlitwy i postawił na jej drodze ks. Michała Sopoćkę – dziś błogosławionego. Proś o takiego Bożego przewodnika dla siebie również przez jego wstawiennictwo. 

Pytanie dotyczące adoracji przez Internet doskonale rozumiem. Nawet uśmiecham się, czytając o Twoich wątpliwościach, bo kiedy sam wyjeżdżam gdzieś poza Kraków (na przykład na urlop do rodzinnego domu) i kiedy nie mam możliwości adorowania Pana Jezusa w kościele, bardzo często włączam sobie transmisję adoracji w komputerze. Mam jeden ulubiony kościół, z którego taka transmisja jest prowadzona. To kościół sióstr klarysek od Wieczystej Adoracji w Słupsku.

Przed laty – jeszcze zanim wstąpiłem do pijarów – właśnie w tamtym kościele rozeznawałem swoje powołanie. Na kolanach, w ciszy, przed Najświętszym Sakramentem. To dla mnie szczególne miejsce. Kiedy więc biskup zgodził się na to, by właśnie ze słupskiego kościoła transmitowana była adoracja Pana Jezusa, bardzo się ucieszyłem. 

Mikołaju, jeśli tylko możesz, odwiedzaj jak najczęściej Pana Jezusa w kościele. Jeśli tylko możesz, adoruj Go obecnego w tabernakulum, wystawionego w monstrancji, przyjmuj Go w Komunii św. To na pewno pomoże Ci radzić sobie z Twoimi trudnościami i słabościami.

Ale nie bój się też adorować przez Internet. Nie zawsze przecież można iść do kościoła. Skoro tak wielu ludzi wykorzystuje dziś Internet do siania zła, dlaczego my mielibyśmy nie wykorzystać go do tego, by się modlić, by adorować, by spotykać się z naszym Oblubieńcem? Zachęcam Cię bardzo do tego, bo z własnego doświadczenia wiem, że Pan Jezus bardzo pomaga i wynagradza tym, którzy szukają okazji i sposobności, żeby dochować Mu wierności i być blisko Niego.

Tej wierności Panu Jezusowi z całego serca Ci życzę i będę się o to dla Ciebie modlił. Pozdrawiam i zapraszam w odwiedziny do Krakowa.

o. Piotr Recki SP
duszpasterz powołań

Dodaj komentarz

ŚWIĘTY O POWOŁANIU

W numerze poświęconym tematowi świętości chcemy przedstawić Wam jednego z trzech wyniesionych dotąd do godności świętych pijara. Najstarszego wiekiem, ale najmłodszego stażem kanonizacyjnym. Jego...

RECENZJE

0 58

„Rusz duszę i żyj pełnymi garściami!” – zachęca Basia Turek. Sama tak właśnie żyje. Chociaż jest w 85 procentach niepełnosprawna, a to oznacza pełną...