Home Listy o powołaniu Dziękuj za wszystko

Witam!

Nazywam się Paweł i jestem uczniem 3 klasy liceum. Chyba odkryłem u siebie powołanie do drogi kapłańskiej no i chyba życia zakonnego. Półtora roku temu spotkałem pijara na Przystanku Jezus a konkretnie na Polu Woodstockowym. Dał mi wtedy obrazek z modlitwą za kapłanów. Modliłem się :) Był tam też adres, więc piszę, bo inaczej nie mogę.

Mam w planach do Was przyjechać zimą na rekolekcje, zobaczyć co i jak, no i przede wszystkim poznać od wewnątrz charyzmat, bo sporo się o nim naczytałem.

Antabuse reviews Mam delikatny problem i dlatego piszę. Nie potrafię najbliższym powiedzieć o tym, co mi po głowie chodzi i co w sercu gra, czyli o powołaniu. Proszę o poradę, jak tak mniej więcej ta rozmowa powinna przebiegać, co powinienem im powiedzieć.

Wiem, jestem jeszcze niepewny przyszłości, matura itp… buy dopoxetine online

Proszę o odpowiedź.

Paweł

 

 

Witaj Pawle, szczęść Boże!

Dziękuję Ci za tego maila. Cieszę się, że nadal mogę towarzyszyć Ci na drodze odkrywania woli Pana Boga. Zanim zmierzymy się z poruszonymi przez Ciebie wątpliwościami, chciałbym bardzo, abyś zwrócił uwagę na coś niezwykle istotnego – na wdzięczność. Myślę tu o wdzięczności Panu Bogu. Już teraz – mimo, że wciąż masz wiele różnych pytań i niejasności dotyczących Twojego powołania – masz też wiele powodów do tego, aby Panu Bogu dziękować. Za co? Za wiarę, za kochającą rodzinę, na dobre natchnienia i pragnienia. Dziękuj za to wszystko. Czyń to często. I pamiętaj, że Bóg nigdy nie pozwoli prześcignąć się we wdzięczności. Im więcej będziesz dziękował, tym więcej od Niego otrzymasz.

Dzielisz się ze mną swoimi wątpliwościami i muszę powiedzieć, że czytając Twoje słowa czuję się tak, jakbym czytał swój własny pamiętnik sprzed kilkunastu lat. Sam miałem kiedyś bardzo podobne wątpliwości i pytania. Mam świadomość tego, że nie ma dwóch identycznych dróg do Pana Boga i nie ma dwóch takich samych powołań, ale pozwól, że ukażę Ci sposób, w jaki Pan Bóg odpowiedział na moje wątpliwości.

Wyobraź sobie, że kiedy na kilkanaście dni przed złożeniem dokumentów u o. Prowincjała powiedziałem Rodzicom o moich planach (a było to dokładnie 26 maja czyli w Dzień Matki – tego samego dnia, 8 lat później, przyjąłem święcenia kapłańskie), w odpowiedzi usłyszałem od nich jedno zdanie: „Od dawna wiedzieliśmy, że będziesz księdzem”. Jak to: „wiedzieliśmy od dawna”? – zapytałem. Wtedy usłyszałem odpowiedź, której trudno było się spodziewać. Rodzice powiedzieli mi, że zanim werbalnie przekazałem im moją decyzję, przez kilka lat przemawiałem do nich niewerbalnie. Przemawiałem tym, co robiłem: codzienna lektura Pisma św., osobista modlitwa, częste uczestnictwo w Eucharystii, systematyczna spowiedź, piesze pielgrzymki, rekolekcje u pijarów – to były te rzeczy, które demaskowały moje najgłębsze pragnienia i które moi Rodzice odczytali.

Być może, Pawle, coś bardzo podobnego dokonuje się teraz w Twojej rodzinie. Być może swoją postawą, zaangażowaniem i zainteresowaniem sprawami wiary już dawno zacząłeś „przemawiać” do swoich bliskich. Może nie mają odwagi wprost zapytać Cię o to, ale gdzieś w głębi serca czują, że – jak sam piszesz – coś Ci w sercu gra. Myślę, że tak naprawdę już od dawna „mówisz” bliskim o tym, co rodzi się w Twoim sercu. Jeśli nie słowami, to na pewno czynami. Takie świadectwo ma o wiele większą moc przekonywania, niż najpiękniejsze nawet słowne deklaracje.

Zachęcam Cię, Pawle, do przyglądania się sobie i obserwowania tego, co prezentujesz na zewnątrz. Nie chodzi tutaj oczywiście o jakieś granie przed bliskimi, zakładanie masek i udawanie kogoś, kim się nie jest. Tutaj chodzi przede wszystkim o stawanie w prawdzie i o odwagę w podejmowaniu tego, co Pan Bóg przed Tobą stawia. Z dzieleniem się tym, co przeżywasz, nie musisz się zbytnio spieszyć. Do ostatecznej decyzji pozostało jeszcze trochę czasu i jeszcze wiele może się wydarzyć. Trzeba jednak ufać, że Pan Bóg sam wybierze najwłaściwszy moment i odpowiednie okoliczności do tego, by Twoja radość stała się także udziałem Twoich bliskich. Już dziś warto dołączyć tę intencję do swojej osobistej modlitwy.

Pozdrawiam Cię, Pawle i pozostaję w oczekiwaniu na słowo od Ciebie. Cieszę się, że planujesz udział w zimowych rekolekcjach. Do zobaczenia zatem w Krakowie.

Z pamięcią w modlitwie
O. Piotr Recki SP
www.slowojakziarno.pl

nolvadex without prescription

ŚWIĘTY O POWOŁANIU

buy Lasix online Książka teolożki Marty Kowalczyk Błogosławiona Dorota z Mątowów. Życie i duchowość to przede wszystkim zapis duchowych doświadczeń...

RECENZJE

0 26

Nie sięgam po fantastykę, ponieważ nie leży ona w kręgu moich zainteresowań literackich. Tym razem jednak sięgnęłam. Mogłabym przyznać, że nie miałam...