Home Listy o powołaniu Dwa powołania w jednym

Szczęść Boże, Ojcze Piotrze,

informację o pijarach znalazłem całkiem przypadkiem na obrazku z Matką Bożą wręczonym mi na Lednicy. Po powrocie do domu wyszukałem o tej wspólnocie wiele różnych informacji. Między innymi to, że pijarzy pracują jako nauczyciele. To zwróciło moją szczególną uwagę, bo sam od dwóch lat, w moim rodzinnym Wrocławiu, studiuję filologię polską. Odkąd jednak sięgam pamięcią, zawsze towarzyszyły mi myśli o tym, by zostać kapłanem. Nawet po tych studiach planowałem wstąpić do wrocławskiego seminarium, nie bez żalu jednak, bo wydaje mi się, że polonistyka to też moje powołanie. I właśnie teraz, kiedy zaczynam się coraz bardziej poważnie nad tym wszystkim zastanawiać, Pan Bóg sprawia, że dostaję informację o tym, że polonistyka i kapłaństwo wcale nie muszą się wykluczać, ale że mogą iść w parze.

Dla mnie to odkrycie jest jak objawienie. Od tegorocznej Lednicy ciągle o tym wszystkim myślę. Od dłuższego czasu zabieram się za napisanie do Ojca. Mam tyle pytań… Dziś w końcu piszę, by podzielić się tym moim odkryciem i zapytać o możliwość jakiegoś bliższego kontaktu z Waszą wspólnotą. W oczekiwaniu na odpowiedź

Michał

Szczęść Boże, Michale,

bardzo dziękuję za Twojego maila i za to wszystko, czym się w nim ze mną dzielisz. Muszę przyznać, że to, co obecnie jest powodem Twojej wielkiej radości, osobiście mnie wcale nie dziwi. Pan Bóg w mojej posłudze duszpasterza powołań już bardzo wiele razy pokazywał w jak zaskakujący sposób pozwala odkrywać młodym swoją wolę. Każdy z tych sposobów jest niezwykle ciekawy i na swój sposób fascynujący.

Wielu obecnych pijarów mogłoby sporo opowiedzieć o tym, jak to Pan Bóg posługuje się tzw. przypadkami, by sprowadzić młodego człowieka na ścieżki, które pokrywają się z Jego wolą. Mamy wśród nas np. o. Mariusza, który poznał pijarów poprzez to, że w czasie pielgrzymki na Jasną Górę niespodziewanie „wpadł” na jednego z nich. Inny nasz współbrat, o. Dawid, o pijarach dowiedział się na studniówce koleżanki, której towarzyszył po tym, jak okazało się, że jej chłopak nie może być z nią na studniówkowym balu. On zgodził się dotrzymać jej towarzystwa i właśnie wtedy – od nieznajomego uczestnika wspomnianego balu – dowiedział się, że jest w Polsce zakon, w którym zakonnicy mogą być jednocześnie nauczycielami. I tak się zaczęło. Obecnie studiuje w Warszawie geografię, a kilka tygodni temu przeżywał piątą rocznicę swoich święceń kapłańskich.

To tylko dwie – bardzo ciekawe, myślę – historie ludzi, którzy dali się Panu Bogu zaskoczyć i poprowadzić, a którzy dziś posługują jako kapłani w pijarskiej wspólnocie zakonnej.

Nie dziwi mnie zatem fakt, że i w Twoim życiu Pan Bóg tak mocno zainterweniował, by pokazać Ci to, że możliwe jest połączenie w jedno dwóch Twoich wielkich pragnień: polonistyki i kapłaństwa. Rzeczywiście, w naszym Zakonie jest to możliwe. A wszystko za sprawą naszego Ojca Założyciela św. Józefa Kalasancjusza, który dokładnie czterysta lat temu, odpowiadając na potrzeby tamtych czasów, założył pierwszą bezpłatną i dostępną dla wszystkich, bez żadnych ograniczeń, szkołę powszechną. To właśnie dlatego dzisiaj pijarzy posługują pośród dzieci i młodzieży nie tylko jako katecheci, ale także – odpowiednio do ukończonych przez siebie kierunków studiów – jako poloniści, matematycy, biolodzy, itp. Więcej, pijarzy są nie tylko nauczycielami czy dyrektorami pijarskich szkół, ale wielu z nich pełni także odpowiedzialne zadanie wychowawców klas. Możemy zatem śmiało powiedzieć, że pijar to ktoś, kto łączy w sobie tak naprawdę kilka powołań: zakonne, kapłańskie (jeśli nie jest bratem zakonnym), nauczycielskie, wychowawcze.

Zapewne wiele już informacji o pijarach uzyskałeś serfując po Internecie. Pewnie jeszcze wiele pytań będzie się rodzić. Ale dziś chcę zaproponować Ci, Michale, coś niezwykle cennego.

Świadomi tego, że nie da się do końca poznać pijarów na odległość i tego, że Internet też ma mimo wszystko ograniczone możliwości, wychodzimy naprzeciw tym, którzy chcieliby poznać nas nieco bliżej. Właśnie z myślą o nich każdego roku organizujemy wiele różnych form rekolekcji. Zaczynając od krótkich – weekendowych dni skupienia przeżywanych w którymś z naszych domów zakonnych, poprzez pięciodniowe rekolekcje w czasie ferii, a skończywszy na kilkudniowych rekolekcjach indywidualnych w naszym seminarium. Każda z tych form, oprócz tego, że jest czasem skupienia, wyciszenia i modlitwy, ma na celu także ukazanie tym, którzy rozeznają swoje powołanie, naszego sposobu życia.

Niewątpliwie jesteś jedną z tych osób, które śmiało mogłyby z jakiejś formy naszych rekolekcji skorzystać. Proponuję zatem i zapraszam. O szczegółach możemy porozmawiać nieco później. Dodam jeszcze tylko, że w czasie takich indywidualnych rekolekcji w seminarium korzystamy także z gościnności współbraci, którzy pracują w naszych pijarskich szkołach w Krakowie. Dzięki temu jest okazja, by zobaczyć, jak w praktyce wygląda praca z dziećmi i młodzieżą w naszych szkołach.

Zachęcam Cię, Michale, do autentycznej troski o to, co zrodziło się w Tobie kilka tygodni temu na Lednickich Polach. Niech obok Twojej radości z faktu poznania pijarów nie zabraknie też modlitwy i ciągłej prośby o światło Ducha Świętego skierowanej do Tego, Który nie tylko powołuje, ale też pomaga odkrywać i rozeznawać.

Ze swej strony również obiecuję modlitewną pamięć. Kilka razy w miesiącu w intencji wszystkich rozeznających sprawuję Mszę św. Od dziś i Ty w tej modlitwie będziesz obecny. Pozdrawiam zatem i prosząc św. Józefa Kalasancjusza o opiekę nad Tobą, pozostaję do Twojej dyspozycji. Z modlitwą

o. Piotr Recki SP
duszpasterz powołań

Dodaj komentarz


*

ŚWIĘTY O POWOŁANIU

Książka teolożki Marty Kowalczyk Błogosławiona Dorota z Mątowów. Życie i duchowość to przede wszystkim zapis duchowych doświadczeń tej mistyczki z XIV wieku....

RECENZJE

0 29

W historii Narodu Wybranego było wiele kobiet, które odegrały w niej jakąś rolę, mniej lub bardziej ważną. Była Ewa, a tuż za...