Home Dzień dla Jezusa Nikodem na kierownictwie duchowym u Jezusa

Modlitwa na początku medytacji

Na początku uczyń znak krzyża świętego i pomódl się hymnem nieszpornym przeznaczonym na dni powszednie okresu wielkanocnego:

Pomiędzy nami idziesz, Panie,
Po kamienistej drodze życia
I słuchasz słów zrodzonych z lęku
Przed jutrem pełnym tajemnicy.

Już dzień się chyli na zachodzie,
Wieczorny mrok spowija ziemię;
Pozostań z nami, wieczne Światło,
Na Twą obecność otwórz serca.

Niech wiara, pokój i nadzieja
Napełnią dusze Twoich uczniów,
By mogli głosić wobec świata,
Że powróciłeś w blasku chwały.

Niebawem skończy się wędrówka
I dzięki Twemu zmartwychwstaniu
Wejdziemy w progi domu Ojca,
Byś tam wieczerzał razem z nami.

O nieśmiertelny Królu, Chryste,
Niech Tobie, Ojcu i Duchowi
Radosne zabrzmi Alleluja
W przestworzach nieba i na ziemi. Amen.

 

Wprowadzenie do medytacji

U św. Jana znajdujemy trzy wzmianki o Nikodemie. Pierwsza z nich, najbardziej obszerna, to historia przyjścia Nikodema nocą do Jezusa (por. J 3, 1-21). Druga wskazuje na Nikodema, który broni Jezusa wobec faryzeuszy i uczonych w piśmie oraz jest z tego powodu wyśmiany (por. J 7, 50-51). Trzecia wzmianka związana jest z pogrzebem Jezusa, kiedy wraz z Józefem z Arymatei dokonuje tego gestu miłosierdzia (por. J 19, 39).

Wydaje się, że w tych miejscach Nikodem jest obrazem każdego człowieka, który szuka woli Bożej. Człowieka, który decyduje się na kierownictwo duchowe ze strony Jezusa, by dojść do pełnej prawdy, której wewnętrznie pragnie oraz doświadczyć pokoju serca, jaki niesie wypełnienie w swoim życiu woli Boga. W konsekwentnym opowiedzeniu się za Tym, który jest najważniejszy, to wszystko rodzi owoce, choć na tej drodze nie obywa się bez przeszkód.

Możesz przygotować sobie teksty biblijne (J 3, 1-21; J 7, 45-53; J 19, 38-42) i zaznaczyć je w Ewangelii św. Jana np. zakładkami. Przeczytaj kolejno te teksty w całości i zostaw sobie chwilę czasu na ich medytację.

 

Medytacja nad tekstem biblijnym

Przeczytaj zaproponowane teksty jeszcze raz, tym razem kolejno, zatrzymując się nad ich znaczeniem wg podanego poniżej klucza.

 Jezus Nikodem - Crijn Hendricksz. Volmarijn

Kierownictwo duchowe „Jezus-Nikodem”: J 3, 1-21

Zainteresowanie Nikodema Jezusem (J 3, 1-2):

Nikodem zainteresował się Jezusem, jak większość mu współczesnych, z powodu znaków, jakie Chrystus czynił (por. J 2, 23). Jednak Nikodem szukał czegoś więcej niż ci, którzy go otaczali. Dlatego nie chciał zatrzymać się na poziomie zewnętrznych znaków, ale chciał iść w głąb, bo coś więcej go w tej całej historii nurtowało. Jak do tej pory, zgodnie ze zwyczajem, nocą studiował Torę, teraz chce „studiować” to „zjawisko”, jakim jest Jezus, Jego słowa i Jego czyny, a nade wszystko misja, którą sprawuje.

Osobiste poszukiwania prowadzą Nikodema do Jezusa, ale dzieje się to pod osłoną nocy. Tak jakby bał się porzucenia swojego dotychczasowego świata, w jakim obracało się jego życie. Przychodzi nocą przez nikogo niezauważony, bo być może nie chce narazić na pośmiewisko swojej – z tak wielkim trudem zdobytej – pozycji społecznej i religijnej. Pozycji nauczyciela, który zna odpowiedzi na ludzkie pytania.

Wyrazem wiary Nikodema jest to, że wyznaje boskie pochodzenie posłannictwa Jezusa, ale jeszcze nie rozumie jego pełnego sensu. Dostrzega mądrość w słowach Jezusa, uznaje Go jako wybitnego nauczyciela, który mówi sensowne i pociągające rzeczy, wreszcie dostrzega znaki, jakie czyni Jezus, a które nie są możliwe bez interwencji samego Boga.

Choć nie jest pewny tego wszystkiego, co widzi i słyszy oraz nie rozumie wielu z tych spraw, to jednak w swoich niepewnościach poddaje się kierownictwu Jezusa, wybiera to kierownictwo duchowe, do którego został zaproszony i czyni z Jezusa swojego kierownika duchowego na dobre i złe, choć może i tego do końca nie rozumie. Czyni tak dlatego, że widzi w tym znak interwencji samego Boga, który Tego szczególnego kierownika daje mu na jego drodze wiary.

 

Rozmowa o duchowych narodzinach (J 3, 3-12):

Jezus nie zawodzi wewnętrznych oczekiwań Nikodema, choć od razu rzuca go na szerokie wody, mówiąc o powtórnym narodzeniu się dla Królestwa Niebieskiego, narodzeniu w pełni świadomym a nie wynikającym z przyjętych tradycji, wierzeń, zwyczajów czy przejętych uwarunkowań społecznych, religijnych i rodzinnych.

Nikodemowi w pierwszej chwili trudno jest wyzbyć się tego, co stało się jego „drugą koszulą”. Te powtórne narodziny wydają mu się po ludzku niemożliwe ze względu na wiek (starzec) i prawa biologii (człowiek nie może powrócić do łona matki). Wszystko to wydaje się Nikodemowi niemożliwe, bo patrzy jedynie ze swojego ludzkiego punktu widzenia i trudno jest mu dostrzec inną perspektywę niż ta, w której tkwi obecnie i do której jest przyzwyczajony.

Jezus jednak, chcąc Nikodema prowadzić po Bożych drogach, rozwija wobec niego inną perspektywę. Wyjaśnia mu znaczenia powtórnego narodzenia nie na sposób ludzki, ale według perspektywy duchowej, Bożej, wykraczającej poza ludzkie kalkulacje i możliwości. Wskazuje na narodziny z wody i Ducha Świętego, czyli zachęca by spojrzeć na swoje życie w Bożej perspektywie: nawrócić się z kalkulacji ludzkiej na Bożą i uwierzyć w Ewangelię, czyli w Słowa Jezusa. Tak dokonują się narodziny z „góry”, które są dziełem Boga, o ile człowiek pozwoli Mu działać.

Jezus wskazuje, że kto żyje tylko według ludzkiej perspektywy (narodził się z ciała) nie jest w stanie zrozumieć perspektywy duchowej, która przed człowiekiem otwiera całkiem nowe możliwości, dotąd dla niego niedostępne. To są właśnie powtórne narodziny. Człowiek, który żyje w perspektywie Bożej (narodził się z Ducha) jest jak wiatr, którego znakiem obecności jest szum, poruszenie liści i wielka moc, która towarzyszy tej sile natury.

W wypadku człowieka narodzonego z Ducha tym znakiem jest świadectwo życia, czyli – jak to określa papież Franciszek – „dobry raban”, jaki robi wokół siebie. Tak, jak wiatru nikt nie jest w stanie okiełznać i zatrzymać, tak i człowieka zrodzonego z Ducha, który wszedł na drogę Bożą. On wie, że szuka woli Boga i tego, jak Bóg pragnie aby ona przebiegała.

W tym kontekście okazuje się, że Nikodem w dalszym ciągu ma wewnętrzne dylematy mimo wyjaśnień Jezusa. Wskazuje to bardzo wyraźnie, że zdobyta pozycja na drodze wiary nie jest statyczną ale dynamiczną rzeczywistością i wciąż podlega weryfikacji. Taka pewnie bolesna weryfikacja dokonuje się w życiu Nikodema, kiedy słyszy od Jezusa „Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz?”.

Człowiek może podzielić się tym, co sam wie i świadczyć o tym, czego sam doświadczył i co widział. Jednak i wobec takiego świadectwa, jak wobec tego co czynił Jezus, można przejść obojętnie lub pozytywnie odpowiedzieć na Boże zaproszenie, jak to uczynił Nikodem, choć nie obyło się bez obaw i wątpliwości.

Sakrament chrztu uzdalnia właśnie do takiego życia, ale domaga się nieustannego odnowienia, czyli nowych narodzin zgodnych z wolą Bożą i poszukiwania tej woli każdego dnia życia. Czasem na tej drodze może powstać mętlik, zdezorientowanie, ale wtedy trzeba wiedzieć tak jak Nikodem, gdzie szukać pomocy.

 

Rozmowa o planach Boga (J 3, 13-21):

Na tak przygotowany grunt padają słowa Jezusa, które objawiają Nikodemowi wolę Boga względem całego świata i każdego człowieka. To, co zapowiedział przed wiekami Mojżesz, gdy wywyższył węża na pustyni (por. Lb 21, 4-9), by w ten sposób na polecenie Boga uratować od śmierci Naród Wybrany, dokonuje się w Jezusie Chrystusie, Zbawicielu.

To w Nim człowiek ma życie wieczne i w Jezusie, Jego śmierci i zmartwychwstaniu oraz Jego Ewangelii może dostrzec wielką miłość Boga, jaką On ma ku człowiekowi. Miłość, której znakiem jest śmierć krzyżowa Jego Syna dla zbawienia świata i człowieka: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”.

Pragnieniem Boga jest bowiem nie potępienie człowieka czyli chęć, by człowiek doświadczył zła i kary za swoje postępowanie, ale pragnieniem Miłosiernego Boga jest zbawienie człowieka. Bóg pragnienie, aby człowiek wybrał tę drogę, którą On mu proponuje, bo tylko wtedy w swoim życiu doświadczy szczęścia: tu i teraz oraz później w wieczności, gdy zakończy się realizowanie drogi życiowego powołania.

Poddając się kierownictwu „ciała”, czyli chcąc zachować status quo człowiek wybiera ciemność, a poddając się kierownictwu „Ducha”, czyli szukając tego, czego pragnie Bóg, lgnie do światła. Wybierając zło wybiera ciemność i nienawidzi światła Boga, bo ono pokazuje prawdziwość uczynków człowieka. Jednak, kiedy stanie w prawdzie o sobie i otaczającym świecie, opowiada się za dobrem, wybiera światło, czyli Jezusa Chrystusa, „słońce, które nie zna zachodu” (por. Exultet). Życie w prawdzie owocuje bowiem tym, że w Bożym świetle widać, że dokonywane codziennie wybory podobają się Bogu, a czyny są zgodne z Jego wolą.

Zdjęcie z krzyża - Cima da Conegliano

Owocność kierownictwa duchowego „Jezus-Nikodem”: J 7, 50-53; J 19, 39-40

To duchowe kierownictwo, jakie dokonuje się w Jerozolimie, kiedy Nikodem przychodzi do Jezusa, ma swoje dalsze przełożenie, choć z różnych skutkiem. Nikodem bowiem po tej szczególnej rozmowie ze swoim kierownikiem duchowym, jakiego obrał w Jezusie Chrystusie, staje się innym człowiekiem i podejmuje z różnym skutkiem próby, aby pełnić wolę Boga.

 

Próba zakończona częściową porażką (J 7, 50-53):

Pierwszą próbę przeżywa, kiedy dostrzegając w Jezusie Chrystusie źródło wody żywej (por. J 7, 37-53), opowiada się wobec sporów dotyczących Jego osoby po stronie Zbawiciela. Chce, aby ci, którzy oceniają Jezusa i Jego naukę bez wniknięcia w jej głąb starali się zobaczyć przesłanie, które ona niesie. Nikodem chce, aby inni Jezusa wysłuchali, zbadali Jego słowa i czyny i może w ten sposób zrozumieli prawdę. Jednak w tej konfrontacji staje w pół drogi, wracając do swoich codziennych spraw, nie mając siły kontynuowania tego zadania, by iść drogą Boga i pełnić Jego wolę. Wrócił po prostu do swoich codziennych, zwykłych spraw i zajęć, nie chcąc prowokować innych swoimi słowami i postawą.

 

Próba zwycięska (J 19,39-40):

Druga próba, decydująca, dokonuje się wobec Chrystusowego krzyża i tego, co się wokół niego wydarzyło. Nikodem oraz Józef z Arymatei (por. Mk 15, 42-46; Mt 27, 57-60; Łk 23, 50-54; J 19, 31b. 38-42), którzy dotąd pielęgnowali swoją wiarę w Jezusa Chrystusa jako Syna Bożego w ukryciu, przychodzą aby otwarcie i publicznie przyznać się do Jezusa. Nikodem, we wspólnocie z Józefem z Arymatei, pod krzyżem dokonuje ostatecznego wyboru Bożej drogi w swoim życiu, drogi Bożego Miłosierdzia (por. papież Franciszek Bulla „Misericordiae vultus” ogłaszająca Nadzwyczajny Rok Święty Miłosierdzia, 11.04.2015).

Widać tu wyraźnie, że jednego i drugiego to właśnie znak krzyża, znak zbawienia ośmieliły do publicznego wyznania wiary. Co więcej sprawił, że źródło wiary, jakim był Chrystus otoczyli należytym szacunkiem. Nikodem z tego właśnie powodu przyniósł to, co miał najcenniejszego: „około stu funtów mieszaniny mirry i aloesu”. Wiara zaczęła przynosić owoce, gdy okazali miłosierdzie. Ich wiara sprawiła, że zdolni byli do praktykowania na co dzień, nawet w niesprzyjających warunkach, „wyobraźni miłosierdzia” (por. Jan Paweł II w Łagiewnikach w 2002 roku).

 

Refleksja osobista i modlitwa końcowa

Bóg zapisał a właściwie wyrył moje imię na swoich dłoniach (por. Iz 49, 14-16) i pragnie mojego szczęścia. Tak bardzo pragnie, że kieruje mnie na drogi realizacji Jego woli, bo one przynoszą szczęście i pokój. On uzdalnia mnie do tego, abym szedł tą drogą. Jak bowiem mówił w swoich kazaniach św. Antoni z Padwy: „Żeby coś zapisać potrzebujecie karty, atramentu i pióra. By nie zapomnieć o człowieku, Bóg zapisuje imię każdego z nas na dłoniach Chrystusa; jako atramentu używa Jego krwi; jako pióra – używa gwoździ” (tekst za ks. bp. Grzegorzem Rysiem, Imiona zapisane na dłoniach).

 

W świetle powyższych słów zastanów się nad swoimi oczekiwaniami dotyczącymi kierownictwa duchowego. Zobacz ile jest w Tobie postawy Nikodema. Zobacz jak często chcesz pełnić wolę Boga, którą na drodze kierownictwa duchowego chcesz odkrywać a jak często swoją wolę, by realizować ją jedynie z Bożym błogosławieństwem. Zobacz jak przeżywasz porażki na swojej drodze w codziennym kontakcie z Bogiem i innymi ludźmi, gdy przychodzi się przyznać do Niego. Zobacz też jak przeżywasz zwycięstwa na tej drodze, kiedy potrafisz pełnić wolę Boga. Trwaj na modlitwie odpowiadając szczerze wobec Boga na te kwestie.

 

Na sam koniec podziękuj Bogu za spotkanie z Nim w Słowie Bożym, za to wszystko, co wydarzyło się w czasie tej medytacji.

Boże zawsze miłosierny, Ty przez doroczną uroczystość wielkanocną umacniasz wiarę Twojego ludu, pomnóż łaskę, której udzieliłeś, abyśmy wszyscy głębiej pojęli, jak wielki jest chrzest, którym zostaliśmy oczyszczeni, jak potężny jest Duch, przez którego zostaliśmy odrodzeni, i jak cenna jest Krew, przez którą zostaliśmy odkupieni. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen (Kolekta II niedzieli wielkanocnej czyli Miłosierdzia Bożego).

ŚWIĘTY O POWOŁANIU

Książka teolożki Marty Kowalczyk Błogosławiona Dorota z Mątowów. Życie i duchowość to przede wszystkim zapis duchowych doświadczeń tej mistyczki z XIV wieku....

RECENZJE

0 46

Kiedy sięga się po książkę, której tytuł ewidentnie jest oksymoronem, właściwie nie wiadomo, czego się spodziewać. Ryczące owieczki ze zdjęciem pięknego stada owiec, kto...