Home Dzień dla Jezusa „Dzień dla Jezusa” za trzy złote

W średniowiecznej symbolice kolor złoty oznaczał świętość. Ten „Dzień dla Jezusa” niech ma złote tło. To w klimacie pragnienia bycia świętym rodzą się najpiękniejsze chwile w naszym życiu. Wtedy także odkrywamy swoje powołanie.

W maju i czerwcu w diecezjach i wielu wspólnotach zakonnych przeżywane są święcenia diakonatu i prezbiteratu. Kandydaci do święceń przeżywają swoje rekolekcje, uczestniczą w bezpośrednich przygotowaniach, także zapraszają swoich bliskich, by w tym ważnym momencie byli z nimi. Także i my chcemy Ci zaproponować duchową łączność z klerykami i diakonami, którzy w tym czasie przyjęli, bądź przyjmują święcenia.

Złoto po raz pierwszy. Rano, w południe, ale nie wieczorem. Zapraszamy Cię do dziękczynienia Bogu za Jego łaskawość. To On wybrał i wciąż wybiera sobie sługi do swojej służby. Przeczytaj słowa papieża Franciszka i pomódl się za kandydatów do święceń i nowo wyświęconych.

Drugie złoto. W centrum tego „Dnia dla Jezusa” niech będzie Eucharystia, podczas której, prosimy, przyjmij Komunię Świętą w intencji nowo wyświęconych. Jeżeli będziesz miał okazję, poświęć pół godziny na adorację Jezusa w Najświętszym Sakramencie.

Trzeci raz złoto. Wieczorem, przed snem, popatrz na ikonę Jezusa, który powołuje Apostołów. I zadaj sobie pytania…

To będzie złoty czas.

 

Złota myśl

26 marca 2014 r. papież Franciszek podczas audiencji generalnej swoją katechezę poświecił tematowi kapłaństwa. Powiedział wtedy takie słowa:

„W mocy Ducha Świętego sakrament ten uzdalnia do wypełniania posługi głoszenia Ewangelii i uświęcania, powierzonej przez Pana Jezusa apostołom. Szafarze, którzy są do niej wybierani i konsekrowani, kontynuują w czasie obecność i działanie jedynego prawdziwego Mistrza i Pasterza, którym jest Chrystus. Ci, którzy są wyświęceni, przewodniczą wspólnocie. Czynią to w duchu służby, «na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu» (Mt 20,25-28; Mk 10,42-45). Owocem ich sakramentalnej jedności z Chrystusem Kapłanem jest żarliwa miłość do Kościoła. Na mocy tego sakramentu szafarz poświęca całego siebie swojej wspólnocie i kocha ją z całego serca: jest ona jego rodziną. (…)

Co trzeba zrobić, by zostać kapłanem? Gdzie można kupić wejściówki? Nie, nie sprzedaje się wejściówek do kapłaństwa. W tym wypadku inicjatywa należy do Pana Boga. Pan powołuje. Powołuje tego, kogo chce uczynić kapłanem. I być może są tu młodzi, którzy usłyszeli w swym sercu to powołanie. Poczuli pragnienie bycia kapłanem, służenia innym w sprawach, które pochodzą od Boga. Pragnienie strawienia całego życia na służbie w katechizacji, w udzielaniu chrztu, przebaczaniu, sprawowaniu Eucharystii, opiece nad chorymi… Ale całe życie w ten sposób! Jeśli ktoś z was, poczuł coś takiego w sercu, to pochodzi to od Jezusa. Pielęgnujcie w sobie to zaproszenie i módlcie się, aby to powołanie wzrastało i wydało owoc w całym Kościele”.

 

MODLITWA ZA NOWO WYŚWIĘCONYCH

Panie Jezu Chryste, Synu Boga żywego, odwieczne Słowo Ojca.

Dziękujemy Ci, że zechciałeś zaprosić wielu młodych do swego kapłaństwa.

Wyznajemy, że Ty ich wybrałeś, a nie oni Ciebie;

że bez Twojej łaski nie byliby zdolni pójść za takim powołaniem.

Mają być Twoimi świadkami. Dziękujemy Ci, Zwiastunie wielkiej radości.

Mają głosić Twoją prawdę. Wielbimy Cię, Słowo wiecznej prawdy.

Mają odnawiać Twoją ofiarę. Wysławiamy Cię, Kapłanie i Ofiaro na wieki.

Dzięki składamy za to, że powołujesz wielu do swego ołtarza i do swojej misji kapłańskiej. Dzięki Ci składamy za tych, których obdarzasz łaską głoszenia Słowa Bożego i posługi diakońskiej.

Daj im Twego Ducha Świętego, ducha Twego kapłaństwa, ducha czci wobec Boga, ducha skruchy, ducha pokory i czystej bojaźni przed znieważeniem świętego Boga przez grzech, ducha wiary i miłości do modlitwy, ducha czystości i mężnej uczciwości, ducha wiedzy i mądrości, ducha braterskiej miłości i jedności bez jakichkolwiek niechęci i sporów, ducha radości i otuchy, ducha wielkoduszności, ducha posłuszeństwa, cierpliwości i miłości do Twojego świętego krzyża. Przede wszystkim, Jezu, daj im łaskę modlitwy i miłości do Ciebie. Udziel im, Panie, tych darów, bez których nie można być prawdziwie Twoim kapłanem. Udziel im łaski modlitwy, skupienia, wejrzenia w siebie. Zatrzymaj ich, kiedy roztargnieni i wewnętrznie puści będą chcieli od Ciebie uciekać, zawróć ich z powrotem ku Sobie. Daj im tylko jedno: łaskę, by stawali się ludźmi prawdziwej modlitwy.

Mówisz do nich: „Jesteście przyjaciółmi moimi, jeśli czynicie to, co wam przykazałem” (J 15,14). Niech Twoja miłość dotyka ich serc, by mogli Ci z pokorą i ufnością odpowiedzieć: Z Twoją łaską będziemy tym, czym być nam przykazałeś.

Amen.

 

Złote słowa

1. Jezu, Boski Mistrzu, dziękuję i wysławiam Twe wspaniałomyślne Serce za wielki DAR EWANGELII. Powiedziałeś bowiem: „Zostałem posłany, by opowiadać Ewangelię ubogim”. Twoje słowa przynoszą mi pokój. W Ewangelii odsłoniłeś mi Boskie tajemnice, wskazałeś nieomylną drogę do Boga, dałeś środki do zbawienia. Wyjednaj mi łaskę strzeżenia Twej Ewangelii z szacunkiem, słuchania jej i czytania w duchu Kościoła oraz szerzenia jej z taką miłością, z jaką Ty ją głosiłeś. Oby wszyscy ją znali i przyjmowali. Oby świat dostosował do niej swe życie, prawa, obyczaje. Oby ogień, który przyniosłeś na ziemię, wszystkich oświecił i zapalił.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu…

 

2. Jezu, Boski Mistrzu, dziękuję i wysławiam Twoje miłościwe Serce za wielki DAR EUCHARYSTII. Twa miłość sprawia, że zamieszkujesz w tabernakulum, jesteś we Mszy św., stajesz się pokarmem w Komunii św. Obym Cię poznał Boże ukryty. Dozwól mi codziennie spotykać Cię w tym Sakramencie w pełnej świadomości. To dzięki Tobie, ukrytemu w białej Hostii kształtuje się moje powołanie.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu…

 

3. Jezu, Boski Mistrzu, dziękuję i wysławiam Cię za ustanowienie KAPŁAŃSTWA. Kapłanom powierzasz skarby Twej nauki, prawa, łaski, a nawet dusze. Proszę Cię Jezu, wyślij dobrych robotników na żniwo swoje. Niech kapłani będą solą, która oczyszcza i zachowuje, światłem świata.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu…

 

4. Jezu, Boski Mistrzu, dziękuję i wysławiam Cię za POWOŁANIA DO ŻYCIA ZAKONNEGO. Jak w niebie, tak i na ziemi wiele jest zadań. Wybrałeś swe dzieci, wezwałeś je do ewangelicznej doskonałości, stając się ich wzorem, pomocą i nagrodą. Boskie Serce pomnażaj powołania zakonne; podtrzymuj je w wiernym zachowywaniu rad ewangelicznych.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu…

 

5. Jezu, Boski Mistrzu, dziękuję i wysławiam Cię za to, że dałeś nam MARYJĘ za Matkę. Z krzyża oddałeś nas wszystkich w Jej ręce. Oby każdy z nas, powołanych, potrafił naśladować jej fiat w każdej chwili życia. Oddaję się w Jej ręce, jak Ty się Jej powierzyłeś.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu…

 

Z litanii do Chrystusa Kapłana i Żertwy

Kyrie eleison. Chryste eleison. Kyrie eleison.

Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami.

Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.

Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.

Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Jezu, Kapłanie na wieki, zmiłuj się nad nami.

Jezu, Kapłanie, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą, zmiłuj się nad nami.

Jezu, Kapłanie z ludzi wzięty, zmiłuj się nad nami.

Jezu, Kapłanie dla ludzi ustanowiony, zmiłuj się nad nami.

Jezu, Kapłanie święty, niewinny i nieskalany, zmiłuj się nad nami.

Jezu, Kapłanie wierny, zmiłuj się nad nami.

Jezu, Kapłanie miłosierny, zmiłuj się nad nami.

Jezu, Kapłanie, któryś nam otwarł drogę nową i żywą, zmiłuj się nad nami.

Jezu, Kapłanie, któryś umiłował nas i obmył od grzechów Krwią swoją, zmiłuj się nad nami.

Jezu, Kapłanie, któryś siebie samego wydał jako ofiarę i hostię dla Boga, zmiłuj się nad nami.

Jezu, Ofiaro Boga i ludzi, zmiłuj się nad nami.

Jezu, Ofiaro święta, zmiłuj się nad nami.

Jezu, Ofiaro pokoju, zmiłuj się nad nami.

Jezu, Ofiaro przebłagania, zmiłuj się nad nami.

Jezu, Ofiaro, w której mamy ufność i śmiały przystęp do Boga, zmiłuj się nad nami.

Jezu, Ofiaro żywa przez wszystkie wieki, zmiłuj się nad nami.

Bądź nam miłościw, przepuść nam, Jezu.

Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas, Jezu.

Od zła wszelkiego, wybaw nas Jezu.

Od nierozważnego wejścia na służbę Kościoła, wybaw nas Jezu.

Od grzechu świętokradztwa, wybaw nas Jezu.

Od ducha niepowściągliwości, wybaw nas Jezu.

Od pogoni za pieniądzem, wybaw nas Jezu.

Od wszelkiej chciwości, wybaw nas Jezu.

Przez Twoje posługiwanie, którym na ziemi wsławiłeś Ojca Twego, wybaw nas Jezu.

Przez krwawą ofiarę z Siebie raz na Krzyżu złożoną, wybaw nas Jezu.

Przez tę samą ofiarę codziennie na ołtarzu odnawianą, wybaw nas Jezu.

Przez Boską władzę, którą jako jedyny i niewidzialny Kapłan wykonujesz przez swoich kapłanów, wybaw nas Jezu.

Abyś wszystkie sługi Kościoła w świętej pobożności zachować raczył, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.

Aby ich napełnił duch kapłaństwa Twego, wysłuchaj nas, Panie.

Aby usta kapłanów strzegły wiedzę, wysłuchaj nas, Panie.

Abyś na żniwo swoje robotników nieugiętych posłać raczył, wysłuchaj nas, Panie.

Aby wszyscy kapłani nienaganni byli i bez skazy wysłuchaj nas, Panie.

Kapłanie i Ofiaro, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.

 

Złoty obraz

„Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. Jezus rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi». I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim” (Mk 1,16-18).

Popatrz na obraz. Jego autorem jest średniowieczny artysta Duccio di Buoninsegna. Widzisz scenę z Ewangelii według św. Marka: Jezus przechodząc brzegiem Jeziora Galilejskiego, widząc dwóch braci rybaków: Szymona, zwanego Piotrem i brata jego, Andrzeja, kieruje do nich propozycję, którą podejmują.

Popatrz na Jezusa. Na obrazie stoi z boku. Ma wyciągniętą rękę, którą kieruje do zwykłych, prostych Galilejczyków, rybaków. W centrum stoją przyszli Apostołowie, najbliżsi przyjaciele Jezusa. Autor obrazu skupił na nich naszą uwagę.

Pierwsza postać to Szymon Piotr. Jest ubrany w błękitną tunikę. Patrzy w kierunku Jezusa, wyciąga do Niego rękę odrywając ją od sieci. Chyba już podjął decyzję… Andrzej, jego brat, nie jest zwrócony w stronę Jezusa. Obie dłonie trzymają sieć. Chyba jest przywiązany do swojej pracy, może odpowiedź na zaproszenie Jezusa była dla Andrzeja trudniejsza.

Obaj zdają sobie sprawę, że decyzja, którą podjęli zmieni całe ich życie. Sieci wypełnione rybami wskazują na ich przyszłość: „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił” (Łk 5,10).

Dla Szymona Piotra i Andrzeja pójście za Jezusem było trudne z dwóch powodów. Nie wiedzieli dokąd idą i musieli zostawić wszystko. Jezus nie przekonywał ich o łatwym, bądź trudnym życiu, nie zapewniał sukcesów w życiu osobistym i zawodowym. Nie powiedział, co ich czeka. Szymon Piotr i Andrzej z bólem zostawili to, co kochali: swoje rodziny, przyjaciół, pracę i domy rodzinne. Rozpoczynają nowe życia.

 

Trzy pytania, jakie możesz sobie zadać przed snem:

1. Jestem w łodzi i mam „ręce pełne roboty…”. Co może mi przeszkadzać w dostrzeżeniu Jezusa, który przechodzi tak blisko mnie? Co zagłusza mi Jego głos?

2. Boję się Jego propozycji? Czy wciąż na nią czekam?

3. A jeśli? Kogo mi będzie najtrudniej zostawić? Z czym ciężko mi się będzie rozstać?

ŚWIĘTY O POWOŁANIU

Książka teolożki Marty Kowalczyk Błogosławiona Dorota z Mątowów. Życie i duchowość to przede wszystkim zapis duchowych doświadczeń tej mistyczki z XIV wieku....

RECENZJE

0 32

W historii Narodu Wybranego było wiele kobiet, które odegrały w niej jakąś rolę, mniej lub bardziej ważną. Była Ewa, a tuż za...